fot. wikipedia

Bruksela skontroluje sprawę Jana Kulczyka

Państwo polskie mogło nadpłacić firmie, najbogatszego Polaka, aż 895 mln zł – alarmuje jeden z portali. Chodzi o rekompensaty wypłacane przez państwo spółce Autostrada Wielkopolska, w której 23,8 proc. udziałów należy do Kulczyk Holding.

KE zamierza wyjaśnić czy spółka Autostrada Wielkopolska (AWSA) nie dostała zawyżonych rekompensat za zwolnienie ciężarówek z opłat za przejazd odcinkiem z Konina do Nowego Tomyśla.

Do KE sprawę zgłosił w ub.r. polski rząd, szacując, że państwo mogło nadpłacić spółce AWSA aż 895 mln zł.

Ta spawa trwa już kilka lat i może się okazać poważniejszą w skutkach niż może się wydawać – podkreślił poseł Andrzej Adamczyk, wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Infrastruktury.

To się musiało tak skończyć, że Komisja Europejska, która domaga się wyjaśnień, bo z jednej strony łoży środki europejskie na rozbudowę infrastruktury gazowej w Polsce, a z drugiej strony państwo zamiast wydawać pieniądze na budowę autostrad, wydaje ją na rekompensaty, których uzasadnienie jest, co najmniej bardzo wątpliwe. Nigdy sprawa ta nie została wyjaśniona do końca; nie został wyjaśniony system sposobu naliczania tychże rekompensat. To jest, wydaje się sytuacja skandaliczna. Niestety kolejni ministrowie rządu Tuska chowali pod dywan te rozliczenia. To jest kolejna „puszka Pandory”, która może wreszcie spowoduje, że łuski z oczu społeczeństwa spadną – podkreślił poseł Andrzej Adamczyk

W 2010 r., NIK zauważyła, że rząd wypłacił prywatnym operatorom autostrad za wysokie rekompensaty za zwolnienie ciężarówek z opłat za jazdę po ich drogach. Decyzję o takim postępowaniu wobec kierowców ciężarówek podjął rząd  w 2005 r. pod kierownictwem Marka Belki.

O rekompensatach zadecydował Sejm zdominowany przez SLD.

Spółka eksploatująca autostradę A4 Kraków-Katowice oddała już ponad 30 mln zł rekompensat. Natomiast Autostrada Wielkopolska nie uznała wniosku o zwrot nadpłaty. Spór trafił do arbitrażu, który przychylił się do stanowiska AWSA.

Wnioskiem KE o kontrolę w sprawie nielegalnej pomocy publicznej ma się najprawdopodobniej zająć UOKiK – napisał portal.

RIRM

 

drukuj