fot. PAP/EPA

Bruksela: Jest rezolucja ws. Brexitu

Parlament Europejski przyjął wspólny projekt rezolucji dotyczący Brexitu złożony przez cztery frakcje polityczne, ale przewodniczący wszystkich grup w tej instytucji są zgodni, co do jednego: „Należy uszanować wybór Brytyjczyków”.

I tutaj niektórzy unijni politycy tacy jak Martin Schulz czy premier Holandii Mark Rutte są gotowi szybko rozpocząć negocjacje ze Zjednoczonym Królestwem dotyczące warunków jego wystąpienia z Unii Europejskiej, ale do tego potrzebna jest notyfikacja Rady Europejskiej, którą może, ale nie musi uczynić premier David Cameron.

Nie wszystkim politykom do tego spieszno. Dla Brytyjczyków z Partii Konserwatywnej potrzebna jest np. refleksja co do strategii przyszłych negocjacji Zjednoczonego Królestwa z Unią. Sporym zainteresowaniem w związku z Brexitem cieszył się podczas dzisiejszego głosowania przewodniczący Komisji Europejskiej J.C. Juncker. Sam mówił przed nim, że z powodu wyniku referendum na Wyspach Brytyjskich jest mu przykro, ale jak zapowiedział „Unia będzie lecieć dalej”. Co ciekawe bardzo wielu posłów poparło w rezolucji poprawkę zgłoszoną przez ENF (frakcja Marine Le Pen), która co prawda ostatecznie została odrzucona, ale mówiła o tym, że Parlament wzywa J.C. Junckera do „ustąpienia ze stanowiska z powodu nieudolności, stosowanego języka i wrogości wobec Brytyjczyków i innych narodów, które pragną zorganizować referenda w sprawie członkostwa w UE”.

Dziś i jutro szczyt Rady Europejskiej w Brukseli.Z pewnością będzie okazja do rozmów na tak popularny tutaj temat jak przyszła reforma Unii Europejskiej.

 

 

Dawid Nahajowski, Bruksela/RIRM/TV Trwam News

drukuj