fot. mgm.gov.pl

Bruksela domaga się wstrzymania przekopu Mierzei Wiślanej

Bruksela znowu atakuje Polskę. Tym razem domaga się wstrzymania przekopu Mierzei Wiślanej.

Przekop Mierzei Wiślanej to kluczowa inwestycja rządu Prawa i Sprawiedliwości. Inwestycja, która ma ożywić gospodarczo Warmię i Mazury.

W połowie października ubiegłego roku w Kątach Rybackich miało miejsce uroczyste wbijanie palików geodezyjnych. Niedawno ogłoszono przetarg na budowę kanału. Ma on zostać rozstrzygnięty w ciągu trzech miesięcy.

– Projekty, plany związane z tego typu przedsięwzięciem są realizowane od lat. Prawo i Sprawiedliwość zrobiło znaczny postęp w tym kierunku, gdyż – zgodnie z zapewnieniami ministerstw – ten projekt jest już w pełni gotowy – mówi politolog Michał Siekierka.

Inwestycja nie podoba się Komisji Europejskiej. Domaga się ona wstrzymania budowy. Unijni urzędnicy chcą zbadać oddziaływanie robót na środowisko. W tym celu przysłali Ministerstwu Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej pytania. Minister Marek Gróbarczyk przygotowuje odpowiedź na pismo. Jak zapewnia, nie ma żadnych podstaw, aby wstrzymać przekop Mierzei Wiślanej – wszystko jest zgodnie z prawem i bezpieczne dla środowiska.

– Komisja wysłała do nas pismo z zapytaniami o raport oddziaływania na środowisko w zgodności z tymi dokumentami, które były przesyłane jeszcze za czasów rządu PO-PSL. My przygotowaliśmy zupełnie nowy raport, oparty o specjalny przetarg, który był zorganizowany w tym celu. Wykonawcy, czyli ekolodzy, którzy realizowali ten raport oddziaływania na środowisko, są absolutnym gwarantem rzetelności jego wykonania. Stwierdzili jednoznacznie, że nie ma żadnego negatywnego oddziaływania na środowisko, nie ma żadnych zagrożeń środowiskowych – zaznacza minister Marek Gróbarczyk.

Jak mówi dr inż. Bogdan Sedler, zastrzeżenia Komisji Europejskiej są absurdalne.

– Weźmy tylko pod uwagę to, co robią Holendrzy. To są projekty wielokrotnie, dziesięcio-, dwudziesto-, stukrotnie większe czasami niż my planujemy i tam nikt żadnych zastrzeżeń nigdy nie zgłaszał – wskazuje dr inż. Bogdan Sedler.

Od dawna przekop Mierzei Wiślanej jest nie na rękę Rosji. Budowa kanału uniezależni żeglugę po Zalewnie Wiślanym od decyzji Kremla. Obecnie jedyna droga na pełne morze z zalewu wiedzie przez leżącą po stronie Rosji Cieśninę Pilawską.

– Uruchamia dodatkową możliwość obrony polskiego Wybrzeża, która była dotychczas zupełnie zablokowana, bo w istocie Zalew Wiślany był obszarem kontrolowanym w pełni przez Rosję – mówi poseł i były minister obrony narodowej Antoni Macierewicz.

Przekop przez Mierzeję Wiślaną liczyć będzie około 1300 m długości i 5 m głębokości. Ma umożliwić wpływanie do portu w Elblągu jednostek o zanurzeniu do 4 metrów. Przez kanał będą mogły przepływać statki o długości 100 m i szerokości 20 metrów. Koszt inwestycji to 880 milionów złotych. Budowa ma zostać zakończona w 2020 roku.

TV Trwam News/RIRM

drukuj