fot. PAP/Leszek Szymański

Bronisław Komorowski obraża wyborców

W jednym z wywiadów b. prezydent Bronisław Komorowski zaatakował premier Beatę Szydło twierdząc, że podlizuje się ona najgorszej części wyborców. Dzielenie Polaków na lepszych i gorszych pokazuje prawdziwe oblicze formacji, z jakiej wywodzi się Bronisław Komorowski – uważają politycy Prawa i Sprawiedliwości. Jak mówią to za tę pogardę wobec wyborców Platforma przegrała wybory.

W środę podczas burzliwej dyskusji nad wnioskiem o odwołanie ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza premier Beata Szydło mówiła, że Polski rząd robi wszystko, żeby Polacy mogli czuć się bezpiecznie w swojej ojczyźnie. W tym kontekście nawiązała do kryzysu migracyjnego. Szefowa rządu zwróciła się w ostrych słowach do tzw. elit europejskich, które odpowiadają za ten kryzys i wpuszczenie do Europy islamskich terrorystów.

– Dokąd zmierzacie? Dokąd zmierzasz, Europo? Powstań z kolan i obudź się z letargu, bo w przeciwnym razie codziennie będziesz opłakiwała swoje dzieci – przestrzegała premier Szydło.

Słowa szefowej rządu w skandaliczny sposób skomentował były prezydent Bronisław Komorowski.

„Nie rozumiem wystąpień premier Szydło, która mówi, że Polska nie przyjmie uchodźców. To skandal, błąd wizerunkowy, to podlizywanie się najgorszej części swoich wyborców” – ocenił Bronisław Komorowski.

– Prezydent Komorowski chciał zwrócić uwagę na to, żeby nie tworzyć psychozy nie straszyć ludzi, tylko – nie pomniejszając wagi tego problemu, bo to jest poważny problem, z którym zmaga się cały świat – podejmować rozsądny, racjonalny dialog – broni byłego prezydenta poseł Robert Tyszkiewicz z Platformy Obywatelskiej.

Podobną narrację, nie chcąc komentować słów Bronisława Komorowskiego, przyjęła Nowoczesna.

– Pani premier miała mówić o Macierewiczu. Nie ma żadnych argumentów, żeby Macierewicza obronić, więc co robi? Straszy Polaków uchodźcami. To jest niegodne i haniebne – uważa poseł Nowoczesnej Adam Szłapka.

To właśnie pogardliwe traktowanie Polaków doprowadziło do tego, że PO i Bronisław Komorowski zostali odsunięci od władzy – mówi rzecznik prezydenta Andrzeja Dudy, Krzysztof Łapiński.

– Myślę, że m.in. za to został ukarany przez wyborców dwa lata temu i przegrał wybory. Wyborcy widzieli, że z jednej strony mowa jest o zgodzie, o pojednaniu, a z drugiej strony są częste wypowiedzi i gesty, które nie mają z tym nic wspólnego. I to jest jego kolejna taka wypowiedź, która świadczyła, że prezydent (Komorowski), niestety, pogardza pewną częścią Polaków, która np. nie zgadza się z jego opiniami czy z jego polityką – wskazuje Krzysztof Łapiński.

Zarówno Bronisława Komorowskiego jak i Premier Beatę Szydło krytykuje Marek Sawicki z Polskiego Stronnictwa Ludowego.

Pani premier się myli i pan prezydent Komorowski się myli. Nie myli się polski Episkopat. Dobrze byłoby, żeby pani premier i rząd jak najszybciej otworzyli ścieżki humanitarne i żeby w ramach tych 7 tys., do których zobowiązała się premier Ewa Kopacz, w ramach ścieżek humanitarnych przyjąć ranne, chore dzieci, przyjąć sieroty, przyjąć ewentualnie matki, po to, żeby doprowadzić ich tu do stanu zdrowia i kiedy wojna się skończy, żeby mogli bezpiecznie wrócić do swojego kraju – mówi Marek Sawicki z PSL.

Polski rząd już pomaga uchodźcom angażując się m.in. w pomoc humanitarną. Koncepcja korytarzy humanitarnych jest przez nas analizowana – podkreśla wiceminister obrony narodowej Michał Dworczyk.

– Ta debata, te analizy wewnątrz rządu trwają. My nie podejmujemy decyzji w sposób nie roztropny, nieprzemyślany. Natomiast cały czas, rzeczywiście, rząd się zastanawia, jak skutecznie i efektywnie pomagać prawdziwym ofiarom wojny – podkreślił Michał Dworczyk.

Uchodźców wśród tych, którzy przybywają do Europy jest niewielu. Większość to imigranci ekonomiczni. Polski rząd podkreśla, że nie ugnie się przed szantażem totalnej opozycji i unijnych polityków. Priorytetem jest bowiem bezpieczeństwo obywateli.

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj