fot. PAP

Bronił godności Ojca św. Jana Pawła II, grozi mu kara 40 tyś. zł

Rusza proces za uszkodzenie kontrowersyjnej wystawy przedstawiającej przywalonego meteorem Ojca św. Jana Pawła II. wystawionej w warszawskiej galerii Zachęta.

W najbliższym czasie odbędzie się rozprawa sądowa przeciwko byłemu euro posłowi Witoldowi Tomczakowi, który w 2000 roku usunął głaz z wystawy przedstawiającej przygniecionego kamieniem Ojca Św.

Warszawska prokuratura zarzuciła Witoldowi Tomczakowi uszkodzenie figury i zażądała odszkodowania w wysokości 40 tyś zł.

Przyjmując akt oskarżenia złożyłem oświadczenie, że nie jest on dla mnie zrozumiały, biorąc pod uwagę to co robił dla Polski, dla świata, kim był i kim nadal jest błogosławiony Ojciec św. Jan Paweł II. Jest to dla mnie jak i dla wielu Polaków bardzo zaskakujące, że usiłuje się ścigać osobę, która chciała bronić godności Ojca św. W imieniu swoich rodaków oburzonych tą pseudo instalacją przedstawiającą naszego Ojca Świętego w upokarzającej pozycji na to pozwalała ówczesna dyrekcja galerii narodowej Zachęta, ówczesny minister kultury nie zareagowały, także organy ścigania, nie mają skierowanych wniosków o ściganie, o obrazę uczuć religijnych –podkreślał Witold Tomczak.

Tomczak dodał, że twórca rzeźby przygniecionego głazem papieża prezentuje kolejne kontrowersyjne prace w Warszawskim Centrum Sztuki Współczesnej.

W ten sposób szyderczo kpią sobie z Polaków, z katolików i właśnie prezentuje tam swoje chore dzieła m.in. postać kobiety ukrzyżowanej czy leżącego konia z tablicą INRI, dzieci powieszone na drzewie. To wszystko odbywa się za wspólne pieniądze z budżetu państwa. To jest bardzo oburzające i dziwi brak reakcji czynników nadrzędnych, czyli ministra kultury czy osób publicznych. W innym państwie takie rzeczy byłyby nie do pomyślenia, szczególnie, jeśli dotyczyłoby to innej religii – zaznaczał Witold Tomczak.

RIRM

drukuj