fot. PAP/EPA

Brexit i co dalej?

Jak będzie wyglądała Unia Europejska po Brexicie? Planu na przyszłość jak na razie brak. Nie wyciągnięto także konsekwencji wobec unijnych urzędników, którzy przez swoje decyzje doprowadzili do jednego z największych wstrząsów, jaki do tej pory przeżyła Unia Europejska.

Brexit i co dalej? – to pytanie wciąż pozostaje bez odpowiedzi. Jedno, co jest pewne, to to, że UE czeka teraz bardzo trudny czas – mówi profesor Mieczysław Ryba.

– W moim przekonaniu będziemy mieli do czynienia z potęgującymi się wstrząsami. Nikt jeszcze z Unii nie wyszedł, a skoro wyszedł to znaczy, że uznał, że się to nie opłaca. A skoro się nie opłaca, to dlaczego? I pytanie czy innym się opłaca. Jesteśmy w przeddzień wielkich perturbacji na arenie unijnej – ocenia prof. Mieczysław Ryba.

Polska – na co zwraca uwagę premier Beata Szydło – musi wyciągnąć z tego wnioski.

– Dla Polski jest bardzo ważne, aby wyciągnąć wnioski z tego, co  wydarzyło się w Wielkiej Brytanii; żeby nie przechodzić do porządku dziennego nad wynikiem tego referendum, ale, żeby naprawić błędy, które zostały popełnione – przyznaje premier Beata Szydło.

Polska stoi na stanowisku, że UE wymaga reform. Być może będzie potrzebna zmiana unijnego traktatu.

– Polska uważa, że nie ma możliwości, żeby UE funkcjonowała na tych zasadach i w taki sposób, jak do tej pory – mówi Beata Szydło.

Pytanie jak to reformowanie UE miałoby wyglądać?

– Jeżeli zostaną wdrożone reformy, myślę, że powinny one pójść w kierunku tych rozwiązań, które były jeszcze przed traktatem z Maastricht, co znaczy większe wdrożenie zasady subsydiarności. Krótko mówiąc, gospodarka UE w stosunku do gospodarek państw ją tworzących powinna się opierać na zasadzie pomocniczości, a nie na nurcie liberalnym dlatego, że nurt ten powoduje, że najbogatsze państwa na tym korzystają – podkreśla dr Lech Jańczuk.

W dyskusji o Brexicie zasadne jest także pytanie kto ponosi za niego odpowiedzialność.

– Tak naprawdę po Brexicie należałoby zażądać, aby Juncker i cała Komisja Europejska podały się do dymisji – bo to jest ich gigantyczna porażka – łącznie z przewodniczącym Rady Europejskiej, czyli  Donaldem Tuskiem, który jak wiemy nic sensownego w tym zakresie nie zaproponował. To jest ich gigantyczna klęska. Tymczasem nie ma refleksji, że w Brukseli popełnione są błędy i to kardynalne. Tylko, że w błędy popełniane są w Wielkiej Brytanii  i ewentualnie w tych krajach, gdzie rośnie bunt przeciwko centralizacji, przeciwko superpaństwu – mówi prof. Mieczysław Ryba.

Takich dymisji nie możemy się jednak spodziewać – przyznaje dr Mirosław Habowski.

– Dymisji pewnie nie będzie – bo tutaj są zbyt wielkie interesy – więc zrobią wszystko, żeby nikt nie został zdymisjonowany – wskazuje dr Mirosław Habowski.

Bardzo ważną rolę w reformowaniu UE może odegrać Polska poprzez promowanie reintegracji europejskiej – podkreślał wczoraj podczas kongresu PiS prezes partii Jarosław Kaczyński. Jak mówił, nie możemy doprowadzić do tego, aby UE się rozpada.

Polskie społeczeństwo nadal jest prounijne i PiS wbrew temu, co się tej partii zarzuca, także jest prounijne, ale chcemy Unii narodów; chcemy Unii, w której obowiązuje rzeczywiście zasada pomocniczości. Chcemy Unii, Europy bogatej różnorodnością kultur, dorobków cywilizacyjnych poszczególnych narodów – akcentował Jarosław Kaczyński.

Jeżeli odpowiednie reformy nie zostaną podjęte, to możemy spodziewać się rozpadu całej UE.


TV  Trwam News/RIRM

drukuj