Boże Narodzenie na Bliskim Wschodzie

Święta Bożego Narodzenia to szczególny czas modlitwy za prześladowanych i mordowanych chrześcijan. W trudnej sytuacji są chrześcijanie nie tylko w Ziemi Świętej, ale także w krajach ościennych. Obecnie największe prześladowania dotykają wierzących w Syrii, Iraku, Iranie i Egipcie.

W Izraelu czy Autonomii Palestyńskiej chrześcijanie cieszą się pewną wolnością i swobodą wyznawania wiary; mogą też praktykować swój kult. Prof. Jarosław Lipniak, przypomina, że tych każdy może wesprzeć nie tylko modlitwą.

– Pomoc chrześcijan w Ziemi Świętej możemy pokazywać w różny sposób. Oczywiście modlitwa ma prymat. Po drugie, powinniśmy edukować młode pokolenie chrześcijan, żeby nie zapominało o chrześcijanach, którzy żyją w Ziemi Świętej. Po trzecie, oczywiście jest tu ruch pielgrzymkowy – jeżeli będziemy odwiedzali ojczyznę Chrystusa, zostawiamy tam również pewne sumy pieniędzy. Jest to konkretna pomoc. Dlatego jest tu apel do biur, które organizują pielgrzymki, żeby korzystały z chrześcijańskich hoteli, chrześcijańskich przewoźników, oraz robiły zakupy w chrześcijańskich sklepach – mówi ks. prof. Jarosław Lipniak.

Z kolei prof. Bassam Aouil prosi o pamięć i modlitwę za chrześcijan prześladowanych przez reżim w Syrii. Syryjczyk opowiada też jak w tym kraju obchodzone są zwykle Święta.

– Ludzie świętują mniej więcej podobnie. Na początku, w poprzedzających Święta dniach, jest wielkie sprzątanie, malowanie, kupowanie prezentów – przygotowania. Święta zaczynają się oczywiście od Pasterki. Tradycja jest podobna, jak w Polsce: ludzie idą do Kościoła około północy. Tyle, że uwaga – w Syrii, dlatego, że są różne obrządki, jedna grupa chrześcijan świętuje Boże Narodzenie teraz (z 24 na 25 grudnia), a druga (ponieważ należy do innego kalendarza) świętuje 6 na 7. Mamy więc obrządki wschodni i zachodni, ale niezależnie od tego, wszyscy są solidarni – wyjaśnia Profesor.  

Prof. Bassam Aouil dodaje, że w ostatnich latach reżim zabraniał uczestnictwa w Mszach świętych – Pasterkach.

RIRM

drukuj