Fot. PAP

BOR powinien zostać rozwiązany

Biuro Ochrony Rządu powinno zostać jak najszybciej rozwiązane – akcentuje były szef ABW Bogdan Święczkowski.

Po lipcowym incydencie w Łucku, gdy młody Ukrainiec zaatakował prezydenta; BOR zaliczył kolejną wpadkę. Tym razem – jak informuje jedna z gazet – nie zostali sprawdzeni uczestnicy defilady z okazji Święta Wojska Polskiego. Według informacji gazety, do prezydenta mógł podejść każdy, a ochrona by tego nie wykryła, bo jej po prostu nie było.

BOR broni się jak może, twierdząc że kontrolę powinna przeprowadzić Żandarmeria Wojskowa. Ta z kolei odpowiada, że zabezpiecza tylko żołnierzy zawodowych.

– To jest kolejny skandal, kolejna wpadka BOR. Niewątpliwie ta instytucja musi zostać rozwiązana. Powinna zostać rozwiązana po katastrofie smoleńskiej; stworzona nowa, wyspecjalizowana profesjonalna służba, gdzie szefami jej nie zostawaliby byli kierowcy BOR-u, często bez wykształcenia wyższego. Musi być oczywiście zmieniona ustawa o tej formacji ochronnej tak, aby szef tej formacji odpowiadał całościowo za ochronę wszystkich osób. W skład tej formacji powinna być także odpowiednia jednostka lotnicza tak, aby BOR, czyli ta instytucja nowa, oczywiście nazwa może być różna, odpowiadał za całość ochrony, a nie właśnie następowały takie dziecinne zagrania, zrzucania odpowiedzialności na inne instytucje, na inne osoby – zaznaczał Bogdan Święczkowski.

Były szef ABW dodaje, że BOR to tylko jeden z przykładów braku skutecznego funkcjonowania polskich instytucji systemu bezpieczeństwa – ten system już jest niewydolny od ponad 6 lat. Donald Tusk robi wszystko, aby ten system przestał działać – wyjaśnia były szef ABW. Cała sytuacja pokazuje także, że nadzór nad służbami jest iluzją.

– Wystarczy spojrzeć na występy medialne ministra Sienkiewicza. Występuje na konferencjach medialnych ogłaszając coraz to nowe krucjaty, jest dobry w słowie. Natomiast jeżeli chodzi o zwykłe codzienne nadzorowanie i kontrolowanie działalności podległej mu instytucji czyli BOR, Straży Granicznej, Policji. Nie słowa a czyny świadczą o człowieku. W takim wypadku oceniać go trzeba bardzo negatywnie – zwraca uwagę Bogdan Święczkowski.

RIRM

drukuj