fot. PAP/EPA

Boko Haram znów rośnie w siłę

W Nigerii umacnia się pozycja dżihadystów z ugrupowania Boko Haram. Rośnie liczba aktów przemocy względem ludności cywilnej. W ostatnim czasie zginęło kilkanaście osób. Doszło do plądrowania sklepów i palenia domów.

Po pewnym okresie względnego spokoju dżihadyści z fundamentalistycznego ugrupowania Boko Haram znów zaczęli siać terror na północy Nigerii. Ich głównym celem pozostają chrześcijanie.

Choć wydawało się, że sytuacja chrześcijan się poprawiła, to jednak Boko Haram znowu zaczyna siać postrach, mordować społeczność chrześcijańską. Zamach na seminarium czy wypędzanie pracowników organizacji humanitarnych pokazuje, że organizacja znowu staje się silna – mówił ks. Rafał Cyfka.

Według danych ONZ w ciągu ostatniego miesiąca 30 tys. Nigeryjczyków musiało opuścić swe domy. Wygnanych też zostało 260 pracowników organizacji humanitarnych, które niosą pomoc kilkuset tysiącom uchodźców. ONZ ogłosiła w stanie Borno stan katastrofy humanitarnej.
Od 2009 r. główną areną działalności dżihadystów jest właśnie stan Borno w północno-wschodniej Nigerii. Walczą z nimi nigeryjskie siły wojskowe, wspierane przez wojska sąsiednich krajów.

Przez długi czas prezydent Nigerii utrzymywał, że Boko Haram zostało już niemal pokonane. W ostatnich miesiącach islamistom udało się jednak odzyskać kontrolę nad wieloma regionami stanu Borno. Wojskowi tłumaczą swą porażkę lepszym wyposażeniem militarnym terrorystów.

Rodzi się bardzo konkretne pytanie – skąd Boko Haram ma najnowszą broń? Kto ich zbroi, szkoli? Świat musi się tym zająć, bo powstanie nowy twór, jak tzw. Państwo Islamskie lub ludobójstwo, jak w Rwandzie, dokona się na terenach Nigerii – dodał ks. Rafał Cyfka.

Według oficjalnych danych od 2009 r. z rąk dżihadystów zginęło w Nigerii 27 tys. osób.

TV Trwam News/RIRM

drukuj