fot. PAP/Bartłomiej Zborowski

Błędy w podręczniku do historii. Kombatanci chcą wycofania książki

Kombatanci domagają się od Ministerstwa Edukacji Narodowej wycofania podręcznika do historii XX w. dla liceów i techników. W książce „Poznać przeszłość” jest wiele błędów przemilczeń i manipulacji – alarmuje Porozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w apelu do resortu. O sprawie informuje „Nasz Dziennik”.

Od 2012 r., kiedy dopuszczano podręcznik do użytku, pojawiały się liczne zastrzeżenia dotyczące m.in. treści. Niestety po korekcie okazało się, że niewiele uległo zmianie.

Kombatanci przesłali ministerstwu, kuratoriom oświaty oraz innym organom państwa recenzje historyka Jana Jarosza, w której wykazane są wszelkie nieprawidłowości.

W podręczniku zabrakło np. wzmianki o płk. Ryszardzie Kuklińskim, za to dużo miejsca poświęcono Stalinowi – mówił dr Jerzy Bukowski. Rzecznik Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie dodał, że młodzieży coraz trudniej dziś dotrzeć do prawdziwej historii XX w.

– Okazuje się, że zamieszczono jedynie kilka mało istotnych poprawek i ten podręcznik w dalszym ciągu jest podręcznikiem w pewien sposób wypaczającym historię. Bo wypaczać historię można nie tylko poprzez podawanie nieprawdy, ale także przez wyolbrzymianie faktów mniej znaczących przy zdawkowym traktowaniu innych. Konsekwentnie nazywa się w podręczniku do historii dla polskiej młodzieży Niemców „Nazistami”, mówi się o „Oświęcimiu” zamiast o „Auschwitz”. To znaczy, że późniejsze sformułowania niektórych polakożerców – zarówno z Polski, jak i z innych krajów – niektóre przekłamania w prasie zachodniej mają tutaj swoje odbicie – ocenia dr Jerzy Bukowski.

Ministerstwo na razie nie odnosi się do sprawy. Rzecznik resortu poinformowała, że gdy pismo dotrze, MEN się do niego ustosunkuje.

 

RIRM

drukuj