fot. flickr.com

Bilans zmian po wprowadzeniu tzw. ustawy o obrocie ziemią

Jedna decyzja negatywna i blisko 440 zezwalających na nabycie gruntów przez osoby, które nie są rolnikami – to bilans trzech miesięcy obowiązywania tzw. ustawy o obrocie ziemią. Sprawę opisał „Dziennik Gazeta Prawna”.

Wiele wniosków wciąż czeka na rozpatrzenie, bo według danych Agencji Nieruchomości Rolnych od maja wpłynęło ich prawie 1 tys. 600.

Obowiązująca od 30 kwietnia ustawa wprowadziła kilka zmian w obrocie prywatnymi gruntami rolnymi o powierzchni równej lub większej niż 300 arów.

Zgodnie z nimi tylko niektóre podmioty mogą nabywać ziemię bez zgody prezesa Agencji Nieruchomości Rolnych.

 Zbigniew Obrocki, wiceprzewodniczący NSZZ „Solidarność” Rolników Indywidualnych, podkreśla, że główny cel ustawy jakim była ochrona polskiej ziemi jest spełniany.

– Walczyliśmy o to, żeby obcokrajowcy, poprzez podstawione słupy, nie wykupowali dużych areałów ziemi. Polskie spółki też uczestniczyły w tym procederze. Założenia od samego początku były takie, żeby stworzyć przepisy, które uniemożliwiałyby przeprowadzenie zakupu tzw. słupom. Od samego początku było wiadomo, że jeżeli ustawa wejdzie i będzie bardzo restrykcyjna to w jakimś sensie dotknie polskich rolników. Dzisiaj się okazuje, że agencja idzie po prostu na rękę podmiotom, które złożyły wnioski o wykup czy zakup jakiejś działki. Myśmy zakładali, że tak po prostu będzie – zaznacza Zbigniew Obrocki.

Tzw. ustawa o obrocie ziemią, ma zapobiec nieregulowanemu skupowaniu polskiej ziemi przez duże, zagraniczne podmioty i spekulacjom na rynku nieruchomości rolnych.

1 maja 2016 r. kończyło się obowiązujące od czasu przystąpienia Polski do Unii Europejskiej embargo na zakup gruntów przez cudzoziemców.

RIRM

drukuj