fot. PAP

Biegli – Próbki z brzozy prawdopodobnie pochodzą z Tu-154M

Biegli uznali, że 10 próbek ujawnionych i zabezpieczonych w brzozie z bardzo wysokim prawdopodobieństwem pochodzi z konstrukcji lewego skrzydła samolotu Tu-154M.

Według  biegłych, próbka 11., której nie było w materiale porównawczym, „pochodzi z elementu wykonanego ze stopu odlewniczego – aluminium z krzemem – stosownego m.in. w technice lotniczej”.

Pełnomocnik części rodzin ofiar mec. Piotr Pszczółkowski będzie wnioskował o sporządzenie kolejnej opinii, która zawierałaby jednoznaczne ustalenia, a nie przypuszczenia – nawet uznane za „wysokie prawdopodobieństwo”.

Poseł Antoni Macierewicz, szef parlamentarnego zespołu ds. wyjaśnienia katastrofy smoleńskiej powiedział, że jest to niepoważna i niekompletna analiza.

– Obawiam się, iż nie porównywano dwóch próbek tego samego – próbki ze skrzydła z próbką wyjętą z brzozy, tylko w sposób uogólniony stwierdzono, że próbka wyjęta z brzozy ma podobny skład do tego, z jakiego są zrobione powłoki samolotu, w tym powłoka skrzydła. To jest po prostu niepoważne, bo oznacza tylko tyle, że może to pochodzić z każdego fragmentu samolotu – i to zarówno tego, jak i każdego innego Tupolewa. To po prostu w tym brzmieniu jest niepoważne. Przyjrzymy się bliżej oryginałowi tej analizy i wtedy będzie można powiedzieć coś bardziej istotnego – komentuje polityk.

Śledztwo w sprawie katastrofy smoleńskiej jest obecnie przedłużone do 10 kwietnia 2015 r.

RIRM

drukuj