fot. flickr.com

Białystok: zamieszki podczas marszu gejów, lesbijek, biseksualistów i transseksualistów

Policja zatrzymała 28 osób odpowiedzialnych za sobotnie zamieszki w czasie marszu  gejów, lesbijek, biseksualistów i transseksualistów w Białymstoku. Opozycja odpowiedzialnością za zajścia próbuje obarczyć partię rządzącą, której zarzuca szerzenie tzw. homofobii. Rząd potępia stosowanie przemocy wobec kogokolwiek i podkreśla, że policja profesjonalnie zabezpieczała marsze w Białymstoku.  

Trwają zatrzymania osób związanych z rozbojami, do jakich doszło w trakcie sobotniego marszu środowisk homoseksualnych w Białymstoku – powiedział komendant główny policji gen. insp. Jarosław Szymczyk. 

– Na dzisiaj do jednostek policji doprowadzonych zostało 28 osób, kilkanaście kolejnych już udało nam się zidentyfikować – poinformował gen. insp. Jarosław Szymczyk.

Sprawą zajmuje się specjalnie powołana grupa policyjna. Trasę pochodu środowisk homoseksualnych próbowało zablokować kilkadziesiąt osób. Jak dodał komendant główny policji, wokół uczestników marszu zebrało się znacznie więcej przeciwników pochodu homoseksualistów. 

– Wzięło w nim udział – według naszych szacunków – około 800 osób. (…) Wokół marszu na trasie całego przejścia zgromadziło się kilka tysięcy osób – mieszkańców Białegostoku i województwa. I trzeba powiedzieć, że od samego początku poziom emocji był niezwykle wysoki – dodał gen. insp. Jarosław Szymczyk.

Wiele osób pokojowo protestowało przeciw promocji demoralizacji, jakim był ten marsz. Modlono się przed białostocką katedrą. Jednak pewna grupa protestujących zachowała się agresywnie wobec uczestników marszu. Ranna została policjantka. Nikt z maszerujących – jak poinformowała policja – nie zgłosił obrażeń.

Tzw. marsz równości odbył się za zgodą prezydenta Białegostoku Tadeusza Truskolaskiego, pomimo sprzeciwu społecznego.

– Uczestnicy marszu ani nie łamali prawa, ani nikogo nie obrażali. To ci, którzy chcieli zablokować – mówił Tadeusz Truskolaski.

Prezydent Białegostoku zapowiedział złożenie zawiadomienia do prokuratury na lokalnych przedstawicieli PiS, którzy mieli brać udział w zajściach. Zawiadomienie do prokuratury na prezydenta Truskolaskiego chce złożyć marszałek województwa podlaskiego Artur Kosicki.

„Wielokrotnie informowałem prezydenta Białegostoku Tadeusza Truskolaskiego, że może dojść do sytuacji niebezpiecznej 20 lipca w Białymstoku. (…) Będę zgłaszał do prokuratury w Białymstoku zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa polegającego na niedopełnieniu obowiązków. To niedopełnienie polega na tym, że pan prezydent nie wydał decyzji o zakazie marszów” – wskazał Artur Kosicki.

Zdarzenia w Białymstoku wykorzystują politycy opozycji. Donald Tusk na Twitterze za całe zajście obwinia obecny rząd.

„Kibole, antysemici, homofobia – nic nowego. Tragedią jest władza, która jest ich patronem. Wszyscy przyzwoici Polacy, niezależnie od poglądów, muszą powiedzieć: dość przemocy!” – napisał Donald Tusk.

Rząd oraz politycy Prawa i Sprawiedliwości jednoznacznie potępili użycie przemocy wobec drugiego człowieka.

Metropolita białostocki ks. abp Tadeusz Wojda, który jednoznacznie przeciwstawił się marszowi środowisk homoseksualnych, także potępił użycie przemocy.

„Pięknym i wartościowym świadectwem były czuwania modlitewne, ofiarowane w tej intencji cierpienia ludzi chorych, modlitwy w świątyniach i przed katedrą, do czego zachęcałem w mojej odezwie odczytywanej w parafiach. Jednak nie do pogodzenia z postawą chrześcijanina, naśladowcy Chrystusa, były akty przemocy i pogardy” – zaznaczył ks. abp Tadeusz Wojda.

Środowiska homoseksualne domagają się tolerancji, mimo że same atakują wiarę katolicką i bezczeszczą symbole religijne. Stosowana jest manipulacja polegająca na zrównywaniu sprzeciwu wobec ideologii homoseksualnej z oskarżeniami o dyskryminację.

– Dwie całkowicie odrębne od siebie rzeczy, deprecjonowanie czy dyskryminowanie człowieka i jasny sprzeciw wobec inżynierii społecznej, wobec budowy pewnego nowego porządku społecznego – podkreślił dr Tymoteusz Zych z Instytutu Ordo Iuris.

Potrzebne są zmiany prawne, które skutecznie zapobiegną szerzeniu się homopropagandy – powiedział filozof Krzysztof Szokalski. 

– Wszystkie ugrupowania, które chcą normalności w Polsce, chcą zachowania katolickiej polskiej kultury w naszym kraju, muszą stworzyć kompleksowe ustawodawstwo, które by na każdym poziomie powstrzymywało marsz antykultury przez wszystkie poziomy naszego życia – zwrócił uwagę Krzysztof Szokalski.

Skrajna lewica zapowiada kolejny marsz w Białymstoku. Także w Lublinie jest planowany marsz środowisk homoseksualnych. Trwa próba jego zablokowania. Marsze są niezgodne z prawem karnym – zaapelował wojewoda lubelski Przemysław Czarnek. 

– Po wydarzeniach z Jasnej Góry, gdzie sprofanowano obraz Matki Boskiej Częstochowskiej, wszystkie tzw. marsze równości powinny być zakazywane przez włodarzy miast, jako sprzeczne z prawem karnym, bo zarówno Kodeks wykroczeń, jak i Kodeks karny zakazują tego typu ekscesów na ulicach polskich miast – powiedział Przemysław Czarnek.

Katolicy nie ustają w walce o normalny model rodziny. W całej Polsce wciąż organizowane są m.in. Marsze dla Życia i Rodziny.

TV Trwam News/RIRM

drukuj