fot. arch. PAP

Białystok: wystawa w rocznicę pierwszych deportacji na Wschód

Kontakty polsko-syberyjskie są związane nie tylko z deportacjami na Wschód, Polacy przez kilka wieków przyczyniali się do rozwoju tych ziem – przypomina o tym wystawa „Syberia carów”, którą od wtorku można oglądać w Muzeum Wojska w Białymstoku.

We wtorek przypadała 75. rocznica pierwszej podczas II wojny światowej wielkiej wywózki Polaków z Kresów Wschodnich na Sybir, która miała miejsce w nocy z 9 na 10 lutego 1940 roku.

Jak powiedział PAP kurator wystawy Bogusław Kosel, rocznica to przede wszystkim okazja, żeby przypomnieć historię przymusowych deportacji Polaków na Wschód, ale też okazja, żeby o temacie Syberii mówić szerzej. Stąd pomysł – jak dodał – by opowiedzieć o początkach kontaktów polsko-syberyjskich.

Ekspozycja „Syberia carów. 400 lat kontaktów polsko-syberyjskich” dotyczy okresu od końca XVI wieku do czasów I wojny światowej.

– Polacy przez cztery wieki trafiali na Syberię przymusowo, ale i dobrowolnie, wszyscy przyczynili się do rozwoju tych terenów. To oni wprowadzili kulturę rolną i maszyny polowe, rozwinęli tam przedsiębiorstwa, brali udział w budowie kolei transsyberyjskiej, ale dzięki nim zbadana została też flora i fauna Syberii – mówił historyk.

Historia kontaktów zaczyna się w XVI wieku, kiedy to, jak głosi legenda, w oddziałach kozackiego atamana Jermaka, który w XVI wieku zdobył dla państwa moskiewskiego Syberię, walczyli polscy jeńcy – opowiadał Kosel.

– To taki symboliczny początek tych kontaktów – dodał.

Natomiast w XVII wieku napływ ludności polskiej na Syberię był skutkiem licznych konfliktów w tym okresie pomiędzy Rzeczpospolitą a państwem moskiewskim. Od końca XVIII wieku Syberia stała się miejscem zesłań przeciwników politycznych caratu. Ale – jak dodał Kosel – w XIX w. na te tereny przenosili się dobrowolni osadnicy, przedstawiciele różnych grup zawodowych, którzy poszukiwali możliwości zrobienia kariery.

Wystawa oprócz rysu historycznego, prezentuje historię poszczególnych Polaków i ich wpływu na rozwój Syberii. Kosel mówił, że to biografie badaczy, naukowców, architektów, inżynierów, przedsiębiorców, ale też historie zwykłych ludzi, którzy przynieśli ze sobą nieznane dotąd na tych terenach krzesła czy firanki, dzięki nim np. ludność zakaukaska poznała kiełbasę. Można poznać m.in. historię Nikifora Czernichowskiego, który w XVII wieku podbił niewielką osadę Ałbazin i założył tam państewko Ałbazin-Jaxa oraz postać najbogatszego polskiego przemysłowca na Syberii w XIX wieku – Alfonsa Koziełł-Poklewskiego. Zwiedzający dowiedzą się też o podróżniku Adamie Kamieńskim-Dłużniku, który napisał pierwszy polskojęzyczny opis Syberii czy Janie Czerskim, który zbadał całe wybrzeże jeziora Bajkał.

Na wystawie poruszony został też temat bieżeństwa, czyli masowej ucieczki ludności, głównie wyznania prawosławnego, z zachodnich guberni Imperium Rosyjskiego w głąb tego kraju. Kosel dodał, że w tym roku przypada 100 rocznica tych wydarzeń.

Wystawa będzie otwarta do maja.

***

W nocy z 9 na 10 lutego 1940 r. miała miejsce pierwsza z czterech wielkich wywózek obywateli polskich z terenów Kresów Wschodnich w głąb ZSRS. Objęła ona przede wszystkim rodziny polskich wojskowych, żołnierzy wojny 1920 roku, którym w II Rzeczpospolitej przyznawano ziemie na Kresach, a także przedstawicieli polskich służb mundurowych, leśników i urzędników. W sumie władze Związku Sowieckiego okupującego wówczas wschodnią część Polski, w okresie od 10 lutego 1940 r. do czerwca 1941 r. zorganizowały cztery wywózki na Wschód obywateli polskich różnych narodowości.

W Białymstoku ma powstać do 2016 roku Muzeum Pamięci Sybiru. Będzie placówką ogólnopolską zajmującą się tematyką wywózek Polaków na Wschód. Według założeń, w skład wystaw stałych, oprócz ekspozycji poświęconej czterem wielkim wywózkom w latach 1940-41, mają się znaleźć ekspozycje dotyczące wcześniejszych zesłań Polaków na Wschód, począwszy od XVII wieku.

PAP/RIRM

drukuj