Fot. PAP / Artur Reszko

Białystok Kaziukowy Jarmark w ramach Dni Kultury Kresowej

Palmy wielkanocne, pisanki lipskie, zdobione woskiem czy ciętą słomą, plecione koszyczki oraz przysmaki kuchni regionalnej, można było kupić w niedzielę podczas Jarmarku Kaziukowego organizowanego w ramach XVII Dni Kultury Kresowej w Białymstoku.

Dni Kultury Kresowej organizuje Towarzystwo Przyjaciół Grodna i Wilna oraz Fundacja na rzecz Pomocy Dzieciom z Grodzieńszczyzny. Jarmark tradycyjnie odbył się na placu przed Teatrem Dramatycznym. Swoje wyroby na stoiskach sprzedawało ponad stu twórców z różnych części Polski, ale też z Litwy i Białorusi.

Na jarmarku można było kupić wszystko, co potrzebne do wielkanocnego wystroju, m.in. pisanki, koronkowe serwetki, wiklinowe koszyczki, palmy. Były też regionalne wędliny, sery, pieczywo czy ciasta. Na innych stoiskach było można kupić gliniane naczynia, ręcznie wykonywaną biżuterię czy naturalne kosmetyki.

Ze swoimi palmami przyjechała z Wilna Leokadia Szałkowska. Sprzedawała wielkanocne palmy typu wileńskiego, które – jak mówiła – charakteryzują się tym, iż są wykonane z suszonych traw i kwiatów, które są barwione naturalnie. Na jej stoisku można było kupić palmy właśnie z zasuszonymi kwiatami, ale też z traw plecionych w różne wzory. W tym roku nowością były palmy z ręcznie malowaną pisanką. Pani Leokadia powiedziała, że to jej pomysł, a palmy cieszą się powodzeniem.

W rodzinie pani Leokadii, robienie palm przekazywane jest z pokolenia na pokolenie. Mówiła, że w jej domu robiła prababka i babka oraz mama, teraz zajmuje się tym ona i jej dzieci. Powiedziała też, że robienie palm to zajęcie całoroczne – wiosna to czas wysiewów traw i kwiatów, następnie trzeba ich doglądać by w odpowiednim czasie ściąć i suszyć. Następnie – jak dodała – jest czas barwienia i wyplatania tak by przed Wielkanocą móc je sprzedawać.

Wśród twórców malujących pisanki, nie zabrakło pisanek lipskich, na których wzory malowane są tzw. batikiem, czyli szpileczką, na którą nabierany jest gorący wosk.

Ze swoimi pisankami i świątecznymi pocztówkami przyjechała z Grodna pani Maryna Jaremczyk. Jej wyroby charakteryzują się tym, że zarówno pisanki, jak i pocztówki, zdobione są cieniutkimi paskami słomy ciętymi na skos. Powiedziała PAP, że to nie jest tradycja przekazywana w rodzinie, a jej autorski pomysł.

W Podlaskim Jarmark Kaziukowy odbył się w niedzielę także w Suwałkach, gdzie na ponad 150 stoiskach swoje wyroby prezentowali twórcy m.in. z Podlasia, a także Litwy i Białorusi.

PAP/RIRM

drukuj