fot. PAP/Rafał Guz

W Belwederze przedstawiono projekt tzw. ustawy frankowej

Rekompensata dla kredytobiorców z tytułu tzw. spreadów walutowych oraz otwarta formuła przewalutowania kredytów mieszkaniowych – to elementy nowego projektu tzw. ustawy frankowej przedstawionej w Belwederze.

Prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński poinformował, że zwrócił się do prezydenta o odstąpienie od dotychczasowej koncepcji przewalutowania kredytów mieszkaniowych i wprowadzenia alternatywnego rozwiązania. Motywował to „poważnymi przesłankami” w postaci sektora bankowego w Unii Europejskiej.

Zapewnił, że przewalutowanie będzie miało miejsce w rozsądnym czasie. Otwarta formuła przewalutowania spowoduje, że klienci otrzymają od banku korzystne warunki. Natomiast sam proces będzie kontrolowany, stopniowy, i nie będzie zagrażał stabilności systemu finansowego – mówił.

Poseł Maria Zuba z sejmowej Komisji Finansów Publicznych podkreśla, że Polacy czekają na ustawę frankową, zwłaszcza ludzie młodzi.

– Wyczekiwali, organizowali się w różne formy stowarzyszeniowe, aby został usłyszany ich głos. Na ich zapotrzebowanie odpowiedział w czasie kampanii prezydenckiej pan prezydent Andrzej Duda. Konsultacje, które zostały przeprowadzone przez ten czas, wsłuchanie się w różne opinie – i te pozytywne oczekujących i negatywne tych, którzy boją się, że źle odbije się to na rynku – zostaną uwzględnione, a problem zostanie rozstrzygnięty jeszcze w tym roku, bo tego wymaga – mówi poseł Maria Zuba.

Sprawa kredytów frankowych budzi emocje od początku 2015 roku, gdy Szwajcarski Bank Centralny podjął decyzję o uwolnieniu kursu franka wobec euro, co doprowadziło do paniki na rynku i skokowego umocnienia się szwajcarskiej waluty, m.in. wobec złotego.

Również w tym czasie uchwalono m.in. ustawę o utworzeniu funduszu wsparcia dla najgorzej sytuowanych kredytobiorców.

 

RIRM

drukuj