(fot.PAP)

Belka ostrzegał premiera przed Amber Gold?

Premier Donald Tusk był ostrzegany przed Amber Gold przez ABW, a jak wynika z taśm „Wprost” – również przez Prezesa NBP. Szef rządu jednak zapewnia, że gdy rozmawiał z szefem NBP Markiem Belką o Amber Gold, sprawę badała już prokuratura.

W 2012 r., gdy wybuchła afera Amber Gold, premier Donald Tusk tłumaczył, że nie wiedział o przestępczej działalności spółki i jej właściciela. W sierpniu 2012 roku Tusk odnosił się do zarzutów, że ostrzegając swojego syna przed współpracą z OLT Express, firmy należącej do właściciela Amber Gold, był w posiadaniu tajnej wiedzy. Tłumaczył, że nie miał informacji o przestępczej działalności firm Marcina P. Premier zapewniał, że opierał się wyłącznie na wiedzy dostępnej w mediach. Jedna z gazet informowała wtedy, że już w maju 2012 r. ABW powiadomiła premiera o podejrzeniach wobec tej spółki.

Nie ulega żadnej wątpliwości, że premier Donald Tusk dobrze wiedział, czym jest Amber Gold – podkreśla poseł Stanisław Piotrowicz.

Bez zaangażowania ze strony premiera całe to przedsięwzięcie byłoby niemożliwe. Trudno sobie wyobrazić, żeby 27-letni człowiek o przeszłości kryminalnej mógł zbudować taką firmę, mógł nie dopełniać podstawowych obowiązków w dziedzinie podatkowej: nie składał PIT-u, nie płacił podatku, nie płacił składek ZUS-owskich i nikt się tym nie interesował. Rzeczywiście, określone służby nie podejmowały działań, ale żeby je zatrzymać, to niewątpliwie musiał ktoś bardzo ważny nacisnąć guzik, żeby zatrzymać wszystkie odpowiedzialne za tę sferę instytucje w Polsce – tłumaczył Stanisław Piotrowicz.

Na nagraniach rozmowy szefa MSW z prezesem NBP z lipca 2013 r., prezes NBP mówił: „Kilka miesięcy przed faktem zadzwoniłem do Donalda (Tuska – red.) i powiedziałem mu, że sprawa Amber Gold jest dość poważna, że jest to piramida finansowa, ale poważniejsza ze względu na to, że oni są właścicielami tego szybko rozwijającego się OLT Expressu” – stwierdził Belka.

Teraz przekonuje, że o Amber Gold mówił premierowi „niewiele wcześniej”, nim sprawa stała się głośna. To raczej były tygodnie przed całą sprawą – zapewnił.

RIRM

drukuj