fot. PAP/Marcin Gadomski

Będzie porozumienie „Solidarności” z rządem ws. wynagrodzeń?

NSZZ „Solidarność” widzi szansę na porozumienie z rządem w sprawie wynagrodzeń.  Propozycje przedstawione przez minister Elżbietę Rafalską są podstawą do dalszych negocjacji – mówią związkowcy. Rząd proponuje podwyżki dla budżetówki w wysokości 2 proc. Wyższe mają być także minimalne wynagrodzenie i stawka godzinowa.

W środę minister pracy, rodziny i polityki społecznej Elżbieta Rafalska przedstawiła Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność” rządowe propozycje podwyżek dla pracowników w 2019 roku.

– One dotyczyły trzech obszarów, a więc podwyżek w sferze budżetowej, wysokości minimalnego wynagrodzenia oraz odmrożenia kwoty bazowej zakładowego funduszu świadczeń socjalnych – zaznaczyła Elżbieta Rafalska.

Przedstawione propozycje rządu zakładają odmrożenie kwoty bazowej zwiększonej o wskaźnik inflacji. W instytucjach, których pracownicy w wyniku zamrożenia mają bardzo niskie wynagrodzenia, rząd proponuje podwyżki na poziomie 2 proc. Jednocześnie podtrzymuje propozycję dotyczącą podwyższenia stawki godzinowej do wysokości 14,50 zł.

Stawka minimalnego wynagrodzenia miałaby wzrosnąć do 2220 zł. „Solidarność” zmniejszyła swój postulat o 23 zł – do 2255 zł. Jednak rząd wciąż jest otwarty na propozycje związkowców. Możliwość porozumienia widzi przewodniczący Zarządu Regionu Gdańskiego NSZZ „Solidarność” Krzysztof Dośla.

– Pani minister w imieniu rządu potwierdziła, że będzie robiła wszystko, aby płaca minimalna osiągnęła poziom 50 proc. średniej płacy krajowej (…). Jest nadzieja, że to porozumienie zostanie osiągnięte. Zakładamy, że najpóźniej do posiedzenia Rady Ministrów, około 20 września – akcentował Krzysztof Dośla.

Jak dodał minister, trwają prace nad zapewnieniem środków na podwyżki w budżecie państwa.

– Budżet został skierowany do Rady Dialogu. Trwa procedura jego opiniowania. Jeżeli chodzi o płacę minimalną, strona rządowa, Rada Ministrów ma czas do ostatecznego rozstrzygnięcia do 15 września – zwróciła uwagę Elżbieta Rafalska.

Na podwyżki w sferze budżetowej zabezpieczona jest kwota 2 mld 400 mln zł. Ministerstwo Edukacji Narodowej przeznaczy dodatkowe 2 mld zł na wzrost wynagrodzeń dla nauczycieli w przyszłym roku. Premier Mateusz Morawiecki zaznaczył, że środki w budżecie państwa wciąż rosną.

W środę po wspólnej naradzie związkowcy z Ogólnopolskiego Posiedzenia Związków Zawodowych zdecydowali o konieczności wyjścia na ulice Warszawy w obronie postulatów. OPZZ chce m.in. wynagrodzenia za pracę nie mniejszego niż 2383 zł brutto. Protest popiera politolog Marcin Adamczyk, choć – jak zaznacza – działania OPZZ mogą mieć podtekst polityczny.

– Jest to związek od wielu lat związany z lewicą w naszym kraju, więc jego protest przeciwko rządowi nie dziwi. Z innej strony może być podnoszony argument politycznej motywacji przy proteście, który uważam za słuszny, gdyż pracownicy powinni zarabiać więcej – powiedział politolog.

TV Trwam News/RIRM

drukuj