fot. flickr.com

Będą zwolnienia w polskich fabrykach Volkswagena?

Volkswagen w Polsce może iść drogą Fiata. Takiego scenariusza nie wykluczają eksperci rynku motoryzacyjnego, a to oznaczałoby zwolnienia pracowników niemieckiego koncernu. Koszty Volkswagena – w związku ze skandalem dot. manipulowania pomiarem emisji spalin – będą najprawdopodobniej liczone w milionach euro.

Nowy szef koncernu zapewnia, że uczyni wszystko, by utrzymać miejsca pracy. Przyznał, że niektóre inwestycje zostaną zaniechane lub odłożone.

Były wiceminister transportu Bogusław Kowalski zwraca uwagę, że dziś jeszcze nie ma zagrożenia redukcji zatrudnienia w polskich fabrykach VW, jednak sytuacja może zmieniać się dynamicznie. Przestrzega też rząd, przed powtórką sytuacji jaka miała miejsce w polskich fabrykach Fiata.

Ta produkcja była efektywna i zakład w Tychach właściwie funkcjonował, ale ze względu na umowę polityczną z własnym rządem z Włoch, trzeba było chronić mniej efektywne i droższe miejsca pracy, które były na miejscu. Niewątpliwie jest więc tak, że w dużych międzynarodowych koncernach bierze się pod uwagę nie tylko wynik finansowy i efektywność ekonomiczną, co powinno być podstawą każdej działalności gospodarczej – i jest, ale wiadomym jest, że los dużych koncernów bardzo często zależy od decyzji politycznych podejmowanych przez rządy – mówi Bogusław Kowalski.

Na polski rynek wprowadzono ponad 139 tys. samochodów z wadliwym oprogramowaniem. Dotyczy to marek VW, Skoda, Seat i Audi.

Na świecie problem może dotyczyć nawet 11 mln samochodów. W styczniu przyszłego roku ma się rozpocząć akcja naprawy aut, która ma potrwać do końca 2016 r.

RIRM

drukuj