fot. twitter.com

Będą zmiany w gabinecie premiera Mateusza Morawieckiego?

Szykują się zmiany w gabinecie premiera Mateusza Morawieckiego. Wśród wymienianych przez media ministrów do odwołania znalazły się nazwiska m.in. szefa resortu energii Krzysztofa Tchórzewskiego i ministra rolnictwa Krzysztofa Jurgiela, który miałby startować do Parlamentu Europejskiego. 

Na razie informacji nie potwierdza Kancelaria Premiera. Według jednego z dzienników decyzje już zapadły na Nowogrodzkiej i poszukiwani są następcy.

Jedną z przesłanek do odwołania szefa resortu energii miałyby być ostatnie decyzje premiera dot. przejęcia nadzoru nad koncernem PKN Orlen i Lotosem. Wcześniej kontrolę nad spółkami paliwowymi sprawował właśnie minister energii.

Zdaniem posła Roberta Winnickiego, prezesa Ruchu Narodowego, ewentualną dymisję ministra Krzysztofa Tchórzewskiego można rozpatrywać na dwóch płaszczyznach.

– Pierwsza to komentowany problem, prawdopodobnie, z dotrzymaniem terminu gazociągu Baltic Pipe. Rząd póki co zapewnia, że wszystko zostanie zrealizowane w harmonogramie, natomiast wydaje się, że mogą być z tym problemy. Drugi element to kwestia kontroli nad Strategicznymi spółkami Skarbu Państwa i tutaj, jeśli chodzi o Orlen i Lotos, ja nie znajduje jakiś specjalnych podstaw merytorycznych. Wydaje mi się, że to jest jednak jakiś element walki o władzę i o wpływy wewnątrz obozu rządzącego. Czy to zwiastuje odwołanie ministra energii? Nie wiem. Na pewno to zwiastuje umacnianie się premiera Mateusza Morawieckiego – komentuje Robert Winnicki.

Zmiany w rządzie – według mediów – mają wiązać się z perspektywą wyborów do Parlamentu Europejskiego.

Wśród polityków, którzy chcieliby wyjechać do Brukseli wskazywana jest też wicepremier Beata Szydło. Na Dolnym Śląsku miałaby wystartować minister edukacji Anna Zalewska. Pojawiają się także osoby minister Beaty Kempy i Elżbiety Witek, byłej szefowej gabinetu premier Beaty Szydło.

RIRM

drukuj