fot. episkopat.pl

Batalia o prawną ochronę życia

137 – tyle poczętych dzieci zostało zabitych w polskich szpitalach od momentu, kiedy do Sejmu trafiła obywatelska inicjatywa „Zatrzymaj aborcję”. Liczy się każdy dzień, dlatego szybkie procedowanie projektu jest szansą na życie dla dziesiątek, jeśli nie setek, ludzkich istnień.

Rodzicom Helenki od początku nie było łatwo. Ich córka urodziła się z zespołem Downa. To nie przeszkodziło im postawić na życie.

– Helenka urodziła się ponad 3 lata temu, z wadą genetyczną, z zespołem Downa. Patrząc na nią, to wszystko przemienia się w ogromną radość – mówią rodzice Helenki.

Dziewczynka – mając 3,5 roku – wciąż nie chodzi. Na jej pierwszy krok czekają rodzice.

– Bez względu na wszystko, na wszystkie trudy związane z wychowaniem, nie wyobrażamy sobie życia bez niej – podkreślają rodzice.

Życie takich dzieci wciąż nie jest prawnie chronione. Tzw. przesłanka eugeniczna jest najczęstszą przyczyną zabijania bezbronnych.

– To jest barbarzyństwo w majestacie prawa i coraz więcej osób wie o tym i domaga się zaprzestania tego krwawego procederu – wyjaśnia Kaja Godek z Fundacji Życie i Rodzina.

Pod obywatelskim projektem „Zatrzymaj aborcję” podpisało się ponad 800 tys. osób. Mimo to jego odrzucenia domaga się większość parlamentarzystów PO i Nowoczesnej.

– Nie powinniśmy pozwolić, żeby w Sejmie procedowany był tak drastyczny, tak radykalny projekt, jak ten zgłoszony przez panią Godek – mówi Grzegorz Schetyna.

Trudno jednak zweryfikować, czy lider Platformy wie, o jakim projekcie mówi. Na swoim koncie na Twitterze napisał bowiem:

 „Będziemy bronić Polaków przed nieludzkimi projektami radykałów, takimi jak ten Ordo Iuris. Dlatego każdy kto w @Platforma_org łamie dyscyplinę, musi liczyć się z konsekwencjami. #RatujmyKobiety”.

Za inicjatywą „Zatrzymaj aborcję” nie stoi natomiast Ordo Iuris, a Fundacja Życie i Rodzina oraz CitizenGO. Podobną pomyłkę internauci wytknęli Rafałowi Trzaskowskiemu.

To jednak sami obywatele zdecydowali, że tzw. przesłanka eugeniczna nie może przekreślać życia dzieci poczętych.

– W Polsce jest kilka milionów ludzi, którzy na tę ustawę czekają, świadomych obywateli, wiedzących, czym jest zabijanie dzieci niepełnosprawnych – podkreśla Kaja Godek.

Dlatego obowiązkiem parlamentarzystów jest wsparcie dla prawnej obrony życia.

– Chore dzieci zasługują na leczenie. To jest naszym obowiązkiem, byśmy jako ludzie uczynili wszystko, by ratować istniejące życie – wskazuje poseł PiS Stanisław Pięta.

Teraz projekt trafi do prac w sejmowej komisji. Pozostaje mieć nadzieję, że tym razem prawna ochrona życia nie wyląduje w sejmowej zamrażarce. Liczy się każdy dzień.

TV Trwam News/RIRM

drukuj