fot. Magdalena Palembas

Batalia o pisownię polskich nazwisk na Litwie

Pisownia polskich nazwisk na Litwie od lat jest przedmiotem sporu w relacjach polsko –litewskich. Wygląda na to, że sytuacja ta szybko się nie poprawi tym, bardziej że zwłoka w uprawomocnieniu oryginalnej pisowni nazwisk jeszcze bardziej pogłębia problem.

Dyskusja na ten temat trwała dziś podczas posiedzenia sejmowego Komitetu Oświaty, Nauki i Kultury na Litwie. Projekt socjaldemokratów Ireny Šiaulienė i Gediminasa Kirkilasa zakłada oryginalną pisownię nielitewskich nazwisk na stronie głównej paszportu. Natomiast projekt grupy posłów pod przewodnictwem konserwatysty Valentinasa Stundysa przewiduje możliwość zapisywania nazwiska z użyciem nielitewskich znaków diakrytycznych na dalszych stronach dokumentu.

Przedstawiając projekt ustawy liberalizującej pisownię nazwisk w oryginale szef komitetu do spraw europejskich litewskiego parlamentu Gediminas Kirkilas oświadczył, że liberalizacja pisowni nazwisk byłaby krokiem w polepszeniu stosunków z Polską. Rima Baškienė, przedstawicielka Partii Chłopów i Zielonych, zaznaczyła z kolei, że polepszanie stosunków polsko – litewskich nie może przesłonić statusu języka państwowego.

We wrześniu Państwowa Komisja Języka Litewskiego nie zgodziła się, by nazwiska Polaków mieszkających w tym kraju były zapisywane w litewskich dokumentach w formie oryginalnej.

 

 

TV Trwam News

drukuj