fot. flickr.com

W. Bańka: Brak długofalowej strategii powodem regresu w grach zespołowych

W 2017 roku sukcesu nie było ani w siatkówce, ani w koszykówce, ani w piłce ręcznej. Minister sportu i turystyki Witold Bańka uważa, że powodem regresu w grach zespołowych jest brak długofalowej strategii szkolenia dzieci i młodzieży w związkach sportowych.

Między innymi dlatego ministerstwo opracowuje kodeks dobrego zarządzania w sporcie. A w nim jednym z wymiernych wymagań wobec związków będzie przygotowanie długofalowej strategii rozwoju poszczególnych dyscyplin.

„Ważne będzie również ich opublikowanie. W zdecydowanej większości związków albo takich strategii w ogóle nie ma, albo nie są one publiczne. Tymczasem powinny być dostępne dla każdego, kto chce sprawdzić, czy dana federacja ma pomysł na swoją dyscyplinę” – zaznaczył w rozmowie z PAP minister i dodał: „Należy przeanalizować sytuację w kategoriach młodzieżowych. To one wymiernie pokazują, czy mamy talenty i jak jest prowadzone szkolenie”.

Szef resortu zwrócił uwagę, że w piłce ręcznej w latach 2003-17 Polska nie zdobyła żadnego medalu w kategoriach młodzieżowych – zarówno u dziewcząt, jak i u chłopców.

„To pokazuje, że szkolenie na przestrzeni wielu lat nie wyglądało tak, jak powinno” – ocenił Witold Bańka, dodając jednocześnie, że aktualnie w tej dyscyplinie są podejmowane działania naprawcze.

„W piłce ręcznej na przestrzeni ostatnich dwóch, trzech lat zostały podjęte bardzo stanowcze kroki. Powstają ośrodki szkoleniowe w wielu miastach i szkołach. Na efekty trzeba jednak poczekać” – podkreślił.

Sukcesów nie ma w koszykówce.

„Chociaż w 2010 roku mieliśmy medal mistrzostw świata do lat 17. Jedynie w siatkówce mamy aktualnie miejsca na podium w kategoriach młodzieżowych. Tutaj możemy patrzeć perspektywicznie i mamy nadzieję, że ten kryzys związany ze zmianą pokoleniową w tej dyscyplinie będzie chwilowy” – dodał minister.

Mimo wszystko minister uważa, że trzeba się dokładnie przyjrzeć sytuacji w sportach drużynowych, bo zmiana pokoleniowa to nie jedyna przyczyna słabej kondycji sportów drużynowych.

„Taka zmiana pokoleniowa zawsze występuje w sporcie, nie tylko polskim. Ale oczywiście z drugiej strony możemy mówić o zaniedbaniach szkoleniowych, co jest generalnie problemem polskiego sportu. W poszczególnych związkach nie ma strategii rozwoju, nie ma szerszego spojrzenia. Teraz dopiero następuje w nich refleksja, że aby osiągać sukcesy to musimy wrócić do fundamentów, a fundamentem jest szkolenie dzieci i młodzieży” – powiedział Witold Bańka.

PAP/RIRM

drukuj