fot. PAP

Badania szkolne ujawniły braki edukacyjne piątoklasistów

Uczniowie kończący klasy piąte mają problemy z rozwiązywaniem zadań sprawdzających umiejętność rozumowania oraz tworzenia strategii – wynika z badań przeprowadzonych w ponad 6 tys. szkół podstawowych w kraju.

Prawie 70 proc. uczestniczących w badaniach dzieci uzyskało w zadaniach z tej kategorii 0 lub 1 punkt na 7 możliwych.

Według badaczy, tylko niewielka grupa uczniów radzi sobie z przyswajaniem kilku informacji jednocześnie oraz wyciąganiem z nich wniosków.

Jak mówi Mirosław Orzechowski, były wiceminister edukacji, sytuacja ta wynika z ciągłego i rażącego obniżania poziomu nauczania.

– Chodzi o wykluczanie koniecznych do posiadania wiedzy segmentów obecnych w pewnych grupach przedmiotów. Nie da się ukształtować człowieka, nie ucząc go matematyki lub nie stwarzając mu warunków, ale też i wymogów poznawania własnej literatury, kultury. Oczywiście ta sfera przedmiotów ścisłych to rzecz, której nie można ominąć, zastąpić jakąś mistyfikacją, kombinacją, bo efekty są właśnie takie. Po co w takim razie ten egzamin? To kolejna fala egzaminów nikomu do niczego nie potrzebnych – potrzebnych tylko egzaminatorom; tym, którzy je robią, urządzają, biorą za nie diety, pieniądze, pomnażając swoje pensje – ocenia Mirosław Orzechowski.

Wiosną przyszłego roku tegoroczni piątoklasiści jako pierwsi będą pisać sprawdzian po szkole podstawowej w nowej formule. Zakłada ona m.in. wprowadzenie podziału na część humanistyczno-matematyczną oraz językową.

RIRM

drukuj