fot. pl.wikipedia.org

B. Wróblewski: Nawet PO i .N uważają działania HGW za skandaliczne

To rodzaj desperackiego skoku do przodu w trudnej sytuacji – w ten sposób poseł Bartłomiej Wróblewski ocenia postawę prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz. Prezydent stolicy zapowiedziała zaskarżenie komisji weryfikacyjnej ds. dzikiej reprywatyzacji do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu.

Zdaniem Hanny Gronkiewicz-Waltz komisja jest niekonstytucyjna. Nie zamierza się przed nią stawić i nie zrezygnuje też z pełnionej funkcji.

Odpowiedzialnością za to, co się działo w Warszawie ws. reprywatyzacji HGW obarczyła wszystkich polityków od 1989 r., którzy nie uchwalili ustawy reprywatyzacyjnej.

Poseł Bartłomiej Wróblewski z sejmowej komisji sprawiedliwości mówi, że prezydent stolicy nie powinna prowadzić gierek prawnych, ale stawić czoła problemowi.

– Możemy dyskutować o poszczególnych sprawach w ramach tej wielkiej afery, natomiast jest już powszechnie przyjęte – także przez opozycję – że to, co działo się w Warszawie było skandaliczne, bez precedensu. Powtarzają to działacze Platformy, powtarza to Nowoczesna. Innymi słowy, Hanna Gronkiewicz-Waltz jest osamotniona. Ona próbuje wpisać swoją odpowiedzialność za skandale finansowe w spór polityczny, który obecnie toczy się w Polsce, ale jedna rzeczą jest spór, który się toczy, a czym innym odpowiedzialność polityczna i prawna za to, co działo się w Warszawie, za dziesiątki milionów zdefraudowanych publicznych pieniędzy – podkreśla Bartłomiej Wróblewski.

Prezydent stolicy poinformowała, że nie wszyscy politycy PO namawiają ją do stawienia się przed komisją. Tłumaczyła, skąd biorą się rozbieżności w tej sprawie między nią a przewodniczącym PO Grzegorzem Schetyną.

– Myślę, że jest historykiem, a nie prawnikiem i stąd nasza różnica w poglądach – wyjaśniła.

RIRM

drukuj