fot. PAP/Andrzej Grygiel

B. Szydło: rząd nie panuje nad sytuacją w polskiej energetyce i górnictwie

Wczoraj kandydatka PiS na premiera Beata Szydło na konferencji przed kopalnią Brzeszcze zaapelowała do premier Ewy Kopacz o wyjaśnienia m.in. czy kopalnia będzie łączona z zakładem energetycznym.

Szydło stwierdziła, że „od blisko ośmiu miesięcy, poza tym, że premier w błysku fleszy podpisała porozumienie, niczego nie zrobiono”, a górnicy niepokoją się o miejsca pracy.

Premier zapewniała, że rządowi PO-PSL zależy na polskim górnictwie. Jeśli tak jest to niech teraz wywiąże się z obietnic – powiedziała poseł Beata Szydło, kandydatka PiS-u na premiera.

Dzisiaj rząd pani premier Kopacz nie panuje ani nad tym co dzieje się w energetyce, ani nad tym co dzieje się w górnictwie. Najlepszym dowodem na to są chociażby medialne informacje, o tym jak zarządy spółek skarbu państwa, którymi kierują przecież polityczni nominaci Platformy Obywatelskiej wypowiadają posłuszeństwo rządowi i nie chcą rozmawiać na temat współpracy i na temat ratowania górnictwa. Jeżeli pani premier rzeczywiście chce być wiarygodna, powinna powiedzieć jakie są plany w stosunku do kopalni Brzeszcze i czy Tauron chce przejąć kopalnie Brzeszcze, czy też z tego się wycofuje. Czy być może, jak tutaj zaczyna się mówić, chodzi o to, żeby kopalnie kupił jakiś prywatny inwestor na dogodnych warunkach – stwierdziła Beata Szydło.

„Nie ma zgody na realizację przez rząd porozumienia dla samej realizacji, bez myślenia o przyszłości i miejscach pracy” – powiedział Stanisław Kłysz, przewodniczący „Solidarności” w kopalni Brzeszcze. Związkowcy domagają się spotkania przedstawicieli resortu, zarządu SRK oraz strony społecznej ws. warunków przejęcia kopalni.

– Żebyśmy mogli spisać porozumienia określające te brzegowe warunki jakie musi spełnić potencjalny kupujący kopalnie Brzeszcze, a więc muszą się spełnić te założenia, które były powiedziane. To ma być spółka państwa energetyczna, bo tam jest dzisiaj tylko i wyłącznie przyszłość dla naszej kopalni, a więc muszą się spełnić założenia, bo taką gwarancje w porozumieniu daje rząd, że będzie realizowany program naprawczy i ten program będzie jak gdyby elementem wejścia kopalni do nowego inwestora. Tam były zawarte poziomy zatrudnienia, poziomy wydobycia, poziomy sprzedaży i wszystkie te elementy, które gwarantują kopalni Brzeszcze przyszłość na minimum 35 lat. Nie będzie zgody na realizacje porozumienia dla samej realizacji. My chcemy funkcjonować i żyć – poinformował Stanisław Kłysz.

Według medialnych informacji kolejna spółka po Tauronie chce działać wbrew oczekiwaniom Ministerstwa Skarbu. Zarząd Energi oświadczył, że nie będzie budował wartego 6 mld zł. bloku węglowego w Ostrołęce ani angażował w ratowanie polskiego górnictwa. Sceptycznie odnosi się także do inwestycji w tzw. Nową Kompanię Węglową. Resort skarbu zapewnia, że nie ma mowy o buncie.

RIRM

drukuj