fot. Tomasz Strąg

B. Szydło: Przegramy, jeżeli popełnimy błąd Platformy

Przegramy, jeżeli popełnimy błąd Platformy Obywatelskiej, czyli będziemy butni i zbyt pewni siebie, jeżeli oderwiemy się od rzeczywistości – mówi w poniedziałkowym wydaniu „Do Rzeczy” wicepremier Beata Szydło. „W polityce to są błędy niewybaczalne” – dodaje.

Wicepremier Beata Szydło została zapytana w poniedziałkowym wydaniu tygodnika „DoRzeczy” o to, czy – jej zdaniem – „spór polityczny w Polsce doszedł do takiego poziomu, w którym nie ma miejsca na środek; będzie albo >>depisyzacja<<, albo utrzymanie władzy przez PiS”.

„Ten agresywny podział polityczny, często podsycany przez naszych przeciwników, jest dla mnie smutną rzeczywistością, w której żyjemy” – zaznacza Beata Szydło.

Dodaje też, że „ma świadomość, że znaleźliśmy się w klinczu, w którym obecna opozycja – zupełnie wprost – odmawia nam legitymizacji, podważając wolę ogromnej liczby wyborców”.

„Mówi nie tyle o sporze, który jest cechą immanentną polityki, ile o wojnie na wyniszczenie, która jest fatalna dla Polski. Szczerze liczę jednak na to, że uda nam się zbudować porozumienie między Polakami w najbardziej fundamentalnych sprawach” – podkreśla wicepremier.

„Nie jesteśmy jednak naiwni. Nikt nie oczekuje, aby wszyscy ze wszystkimi się zgadzali. My realizujemy konkretne programy, projekty rozwojowe i chcielibyśmy móc spierać się z opozycją na programy właśnie. Nasi oponenci wolą ciągłe wkładanie kija w szprychy i awantury” – ocenia.

Beata Szydło podkreśla, że „jesteśmy w szczególnym momencie historycznym, mamy przecież niebawem setną rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości”.

„Warto w takim momencie być razem i odłożyć na bok bieżące spory polityczne. I o to apelujemy do opozycji. Liczę na to, że w marszu z okazji setnej rocznicy odzyskania niepodległości pójdziemy zgodnie wszyscy razem” – mówi Beata Szydło.

Na uwagę, że opozycja argumentuje, iż „nie może być jedności tam, gdzie doszło do złamania konstytucji, zburzenia trójpodziału władzy i monopolizacji mediów publicznych”, Beata Szydło odpowiada: „Po pierwsze, konstytucja nie została złamana. Po drugie, nigdy nie podważaliśmy zasad demokracji”.

„Natomiast – czego nie ukrywamy – Prawo i Sprawiedliwość przeprowadza bardzo głębokie reformy, co nie podoba się beneficjentom poprzedniego systemu” – zaznacza była premier.

Pytana, czy nie przekonują jej okrzyki „konstytucja, konstytucja!”, wicepremier odparła: „Krzyczący zapominają – nie chciałabym mówić, że łamią – rozdział IV konstytucji, podważając werdykt wolnych demokratycznych wyborów”.

„Nikt nie wpisał do ustawy zasadniczej wiecznej władzy PO-PSL” – podkreśla.

Beata Szydło odniosła się także do kwestii taśm z zapisami rozmów premiera Mateusza Morawieckiego. Pytana, czy coś ją oburzyło, zaskoczyło, wicepremier odpowiada, że „premier Mateusz Morawiecki zabrał już głos w tej sprawie i myślę, że wszystko wyjaśnił”.

„Temat taśm i nagrań był już wcześniej znany. Samo istnienie tych taśm, wycieki na ich temat, pokazują całą prawdę o czasach rządów PO. Polskie państwo było słabe, instytucje, które miały chronić najważniejsze osoby w państwie, nie działały jak należy” – ocenia.

Beata Szydło została także zapytana, „jaki obraz partii wyłania się ze spotkań, które – odbywa „od kiedy została przewodniczącą Komitetu Społecznego Rady Ministrów”.

„Warto jeździć i spotykać się z ludźmi, żeby nie tracić kontaktu z rzeczywistością” – zaznacza Beata Szydło.

„Nie wygramy wyborów, jeśli nie będziemy ciężko pracować, jeżeli nie będziemy wśród wyborców” – podkreśla.

„Będąc w opozycji, byliśmy zmotywowani do walki, był głód sukcesu. Bycie u władzy, może momentami rozleniwiać. Czasami to dostrzegam. Dobre sondaże mogą usypiać, słaba opozycja może powodować rozprężenie. Dlatego tak ważne są spotkania z wyborcami, podróże po Polsce. Niezwykle istotne jest, aby na spotkaniach z ludźmi nie wyłączać się również na głosy konstruktywnej krytyki” – dodała była premier.

„Przegramy, jeżeli popełnimy błąd Platformy, czyli będziemy butni i zbyt pewni siebie, jeżeli oderwiemy się od rzeczywistości. W polityce to są błędy niewybaczalne” – ocenia Beata Szydło.

PAP/RIRM

drukuj