fot. Tomasz Strąg

B. Szydło: Polska potrzebuje silnego samorządu, elementu dobrej zmiany

Polska potrzebuje silnego samorządu, który będzie elementem następującej dobrej zmiany – mówiła w środę wicepremier Beata Szydło na spotkaniu w Kozienicach (Mazowieckie). Marszałek Senatu Stanisław Karczewski wezwał do aktywności w kampanii wyborczej.

Beata Szydło podkreśliła, że nadchodzące wybory samorządowe będą bardzo ważne, ponieważ zostaną wybrani ludzie decydujący o codziennych sprawach mieszkańców.

„W zależności od tego, na jakich ludzi postawimy, taka będzie przyszłość naszych małych Ojczyzn, a rząd potrzebuje mądrych partnerów w samorządzie, którzy będą chcieli korzystać z proponowanych programów” – powiedziała wicepremier Szydło.

„Polska potrzebuje dobrego, silnego samorządu, takiego samorządu, który będzie również elementem tej dobrej zmiany, która następuje. To jest nasza przyszłość, wszyscy musimy o to zadbać” – podkreśliła.

Wicepremier zaznaczyła, że rząd przeznacza „ogromne pieniądze” na to, żeby wspomóc Polskę lokalną, ale często ludzie nie wiedzą, że jest możliwość skorzystania ze wsparcia na budowę żłobków, przedszkoli, dla seniorów czy na realizację inwestycji drogowych.

„Ludzie nie wiedzą, że jest taka możliwość, bo lokalni samorządowcy albo się tym nie interesują, albo nie chcą z tych programów skorzystać. Należy im zadać pytanie, czy taka bierność, taki brak zaangażowania, a czasami nawet wrogość wobec rządu, czy to jest wbrew rządowi? – Nie to jest wbrew wam wszystkim, obywatelom, ludziom, którzy na tym tracą” – mówiła Beata Szydło.

Zaapelowała, żeby wybierać „mądrych samorządowców, ludzi, którzy będą chcieli współpracować z rządem”.

„Potrzebna jest współpraca na wszystkich szczeblach – burmistrzów, prezydentów, wójtów wreszcie rad powiatów i rad gmin” – podkreśliła.

„Sejmik wojewódzki jest niezwykle istotny, bo tam zapadają decyzje, jak środki są dzielone. Myślę, że tutaj na Mazowszu czas na zmiany, trzeba, żeby wreszcie był sejmik i marszałek województwa, który będzie widział zwykłych obywateli, a nie zajmował się tylko pewnymi układami, nie tylko będzie myślał o własnych najbliższych mu środowiskach politycznych. Potrzeba ludzi, którzy będą potrafili popatrzeć szerzej” – dodała.

Marszałek Senatu Stanisław Karczewski przypomniał, że po wyborach samorządowych niebawem odbędą wybory do europarlamentu, a później wybory parlamentarne i prezydenckie.

„Chcemy, żeby nasi kandydaci wygrywali wybory, bo tworzymy zwartą biało-czerwoną drużynę, która wprowadza dobre zmiany dla Polaków, nie dla siebie. My nie myślimy o sobie” – zapewnił.

Stanisław Karczewski skrytykował stosowanie w samorządach kryteriów politycznych przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych. Przypomniał, że wiele lat temu, gdy był radnym sejmiku mazowieckiego, zapadła decyzja dotycząca inwestycji na drodze nr 728.

„Tej drogi do tej pory nie zrobiono dlatego, że w tej miejscowości rządzi Prawo i Sprawiedliwość” – powiedział.

„My będziemy rządzili inaczej. Są potrzebne zmiany w sejmiku wojewódzkim i w innych samorządach, żeby realizować zamiary i oczekiwania ludzi, a nie zamiary i oczekiwania partyjne. (…) My będziemy razem z mieszkańcami, razem z samorządami, bez względu na to jakiej będą opcji politycznej, będziemy współpracować dla ludzi” – zapewnił marszałek Karczewski.

Wezwał do aktywności w kampanii wyborczej i wspierania kandydatów PiS.

„Mamy wiele do zmienienia w Polsce, wiemy co trzeba zrobić, bo słuchamy obywateli” – podkreślił.

Podczas spotkania przedstawiony został kandydat PiS na burmistrza Kozienic, 28-letni Artur Matera.

Stanisław Karczewski powiedział, że cieszy się, że wśród kandydatów PiS są młode osoby.

„Potrzebne są zmiany również pokoleniowe. PiS stawia na młodych ludzi, bo ci młodzi to nasza przyszłość, oni poprowadzą nas do zwycięstwa” – powiedział.

PAP/RIRM

drukuj