fot. PAP/Radek Pietruszka

B. Szydło: Nord Stream2 jest dla Polski nie do zaakceptowania

„Podczas rozmowy z kanclerz Niemiec Angelą Merkel podkreśliłam, że realizacja inwestycji Nord Stream2 jest dla Polski nie do zaakceptowania” – oświadczyła premier Beata Szydło po spotkaniu w Warszawie szefowych rządów obu państw.

„Podkreśliłam w naszej rozmowie, że dla Polski nie do zaakceptowania jest realizacja inwestycji Nord Stream2. Podkreśliłam, że Polska jest otwarta na to, żeby rozmawiać o ambitnej europejskiej polityce klimatycznej, ale z uwzględnieniem tego miksu energetycznego, który dla każdego kraju jest jak najbardziej odpowiadający” – powiedziała premier Polski na wspólnej z niemiecką kanclerz konferencji prasowej, zorganizowanej po ich spotkaniu w Warszawie.

„Polska i Niemcy to ważni partnerzy. Mamy wiele wspólnych, bilateralnych relacji, zarówno gospodarczych, jak i związanych z bezpieczeństwem. Mamy wiele wspólnych tematów, które realizujemy na płaszczyźnie europejskiej. Realizujemy wspólnie również projekty humanitarne. To pokazuje, że Polska i Niemcy to ważne dwa kraje, które ze sobą współpracują. Jesteśmy sąsiadami. Zależy nam na tym, żeby ta partnerska współpraca jeszcze się pogłębiała” – podkreśliła premier Szydło.

„Jestem przekonana, że dobre partnerstwo Polski i Niemiec jest konieczne dla powodzenia projektu europejskiego – powiedziała szefowa polskiego rządu podczas wspólnej konferencji prasowej z kanclerz Niemiec Angelą Merkel.

Premier podkreśliła, że Polska i Niemcy to dwa kraje w UE, które mają ogromną rolę do spełnienia przy zmianach, które następują w Unii Europejskiej.

Zapowiedziała, że będzie kontynuowała rozmowy z kanclerz Niemiec jeszcze we wtorek m.in. na temat reformy UE, wizji Polski i Niemiec dotyczących przyszłości UE. Wśród tematów rozmowy Szydło wymieniła też kryzys migracyjny, wspólny rynek, politykę obronną, wszystkich elementów wiążących się ze zmianami, które będą następowały w UE.

Polska premier podziękowała Merkel za zaangażowanie Niemiec w realizację postanowień szczytu warszawskiego NATO.

„Wzmocnienie wschodniej flanki NATO jest niezmiernie istotne z punktu widzenia bezpieczeństwa naszego regionu Europy ale też z punktu widzenia bezpieczeństwa globalnego” – powiedziała Szydło.

„Współpraca Polski i Niemiec opiera się na trzech filarach – na kooperacji politycznej, gospodarczej i współpracy na szczeblu społeczeństw obywatelskich” – powiedziała natomiast kanclerz Niemiec Angela Merkel po spotkaniu z premier Szydło.

Podziękowała też szefowej polskiego rządu za przyjazne przyjęcie, zaproszenie do Warszawy oraz chęć kontynuacji współpracy dwustronnej.

Kanclerz Niemiec podkreśliła, że jej rozmowy z Beatą Szydło dotyczyły m.in. tego, co możemy wspólnie zrobić w Unii Europejskiej, a także o ochrony klimatu.

„Cieszę się, że dyskusja, którą prowadzi Polska z Komisją Wenecką i Komisją Europejską na temat procedury ochrony praworządności, jest konstruktywna” – mówiła kanclerz Niemiec

„Osobiście chciałabym jeszcze powiedzieć, że jako młoda osoba zawsze z dużą uwagą śledziłam to, co się działo w Polsce – +Solidarność+ również odcisnęła piętno na moim życiu” – mówiła kanclerz Niemiec.

Jak oceniła, bez „Solidarności” tak szybko nie nastąpiłoby być może ani zjednoczenie Europy, ani koniec zimnej wojny, ani zjednoczenie Niemiec.

„Stąd wiemy jak ważne są pluralistyczne społeczeństwa, niezależne media i wymiar sprawiedliwości, ponieważ tego wcześniej nie było i dlatego ucieszyłam się bardzo, że Polska zamierza odpowiedzieć na pytania Komisji Weneckiej i Komisji Europejskiej” – powiedziała Merkel.

Kanclerz Niemiec podkreśliła, że nie rozmawiała z premier Szydło szczegółowo o przyszłości UE, a takie rozmowy odbędą się wieczorem podczas kolacji wydanej przez szefową polskiego rządu.

„Mamy po części takie same wyobrażenia jeśli chodzi o realizację rynku wewnętrznego, albo unię energetyczną, czy też kwestie związane z wspólnymi staraniami w dziedzinie obrony i zabezpieczenia granic” – mówił Merkel.

„Być może są też pewne wyobrażenia, które idą w kierunku zmian traktatowych. W tym zakresie będę się opowiadać za tym, żebyśmy byli ostrożni, ponieważ powołanie konwentu w Europie wiąże się z przedstawieniem tego dokąd zmierzamy, czy mamy wspólny cel, czy każdy kraj ma swój cel” – powiedziała kanclerz Niemiec.

PAP/RIRM

drukuj