PAP/Jacek Bednarczyk

B. Szydło: Mamy jedną Polskę, która jest naszym wspólnym domem

Możemy różnić się zdaniami, ale mamy jedną Polskę, która jest naszym wspólnym domem i musimy mieć poczucie, że jesteśmy u siebie – powiedziała wicepremier Beata Szydło, która w sobotę spotkała się z mieszkańcami Świątnik Górnych (Małopolskie).

Beata Szydło podkreślała, że Polacy powinni rozmawiać ze sobą, nawet jeśli miałyby to być spory.

„Nawet się spierajmy i kłóćmy, ale bądźmy razem ze sobą, siadajmy razem do stołu, by budować ojczyznę. Nie rzucajmy sobie kłód pod nogi, ale zastanawiajmy jak problem rozwiązać. Bądźmy zjednoczeni” – apelowała wicepremier.

Jak podkreśliła, PiS chce, by programów służących wszystkim Polakom było jeszcze więcej. Zwróciła uwagę m.in. na potrzebę wsparcia osób studiujących, a mających dzieci, na konieczność rozwoju systemu opieki nad seniorami, których w Polsce będzie przybywać.

Wicepremier odpowiadała na pytania mieszkańców, którzy mówili m.in. o problemach małych przedsiębiorców, o przeprowadzonej reformie systemu oświaty, o relacjach Polski i Komisji Europejskiej.

Beata Szydło zaznaczyła, że dla rządu PiS niezwykle ważne jest, aby mali przedsiębiorcy i firmy rodzinne mogły liczyć na realne wsparcie; wskazała na potrzebę kolejnych propozycji dla startupów i małych firm. Podkreśliła, że uszczelniony został system podatkowy. Rząd PiS – mówiła wicepremier – rozpoczął także reformowanie górnictwa i odwrócił tendencję „wyprzedawania” polskiego majątku.

Według Beaty Szydło programy prospołeczne polepszyły perspektywę gospodarczą Polski.

Odnosząc się do reformy szkolnictwa stwierdziła, że była ona odpowiedzią na oczekiwania Polaków, którzy krytykowali ówczesny system (w którym były gimnazja-PAP). Szydło przyznała, że w tej chwili newralgicznym rocznikiem jest klasa siódma, jednak obecnie nie widać zagrożeń dla systemu oświaty. Dodała także, że z raportów wynikało, że samorządy i szkoły są przygotowane do reformy.

Mówiąc o kwestiach związanych z Unią Europejską wicepremier zaznaczyła, że Polska chce być traktowana na równi z innymi członkami Wspólnoty i dotychczasowe działania polskiego rządu zgodne były z prawem unijnym. Jak dodała, reformy PiS wprowadziły rozwiązania wzorowane na tych obowiązujących w innych krajach UE i tu wymieniła m.in. reformę sądownictwa i mediów.

Według wicepremier konflikt Polski z Komisją Europejską to element walki polskiej opozycji. Opozycja – zdaniem Beaty Szydło – zaszkodziła Polsce, ale i stosując „broń europejską” opozycja sama się ośmieszyła oraz „zapędziła w kozi róg” także Komisję Europejską, której również na rękę byłoby, gdyby dyskusja o Polsce się zakończyła.

„Polacy są euroentuzjastami” – podkreśliła Szydło, zaznaczając że Polska i region środkowoeuropejski prężnie się rozwija; Polska – mówiła wicepremier – chce być szanowana i chce kultywować własne wartości.

„Jesteśmy otwarci na dialog, ale nasze stanowisko jest takie, że więcej ustępować już nie możemy” – powiedziała Beata Szydło. Dodała też, że biurokracja w UE jest „zatrważająca”, a UE musi być dla Europejczyków.

Mówiąc o UE Szydło stwierdziła, że każde państwo walczy o swoje, dziś Polska jest pod pręgierzem, ale jutro może się znaleźć w takiej sytuacji inny kraj.

Na spotkaniu w świątnickiej Strażnicy Kultury wicepremier podsumowała dotychczasowe rządy PiS. Mówiła, że to były lata intensywnej pracy, realizacji reform, których chcieli Polacy.

„Na półmetku rządów mamy zrealizowanych większość reform, część jeszcze w trakcie realizacji i mam nadzieję, że do końca kadencji wszystko zostanie zakończone” – zaznaczyła.

Jej zdaniem dzięki sztandarowemu programowi „500 plus” zaczęto w Polsce mówić o rodzinie jako wartości, którą trzeba strzec, pielęgnować.

„Postawiliśmy rodzinę w centrum zainteresowania rządu i dzięki temu staliśmy się wzorem dla wielu innych krajów europejskich, które chcą czerpać z nas wzorce, jak wychodzić naprzeciw rodzinom” – powiedziała wicepremier i dodała: „Mam nadzieję, że polityka ukierunkowana na rozwój rodzin będzie cały czas kontynuowana nie tylko w Polsce, ale i w Europie”.

Beata Szydło wyraziła nadzieję, że w przyszłym roku realizowany będzie program wprowadzający emerytury dla matek co najmniej czwórki dzieci, które z powodu obowiązków macierzyńskich nie podjęły pracy.

Podkreśliła, że rząd będzie przygotowywał programy dla małych, lokalnych środowisk – chodzi m.in. o wsparcie rozwoju kultury w małych miastach i wioskach. Zapowiedziała także, że rząd po raz pierwszy chce wesprzeć inwestycje na drogach gminnych, a odpowiedni program zostanie uruchomiony na jesieni.

Na zakończenie spotkania wicepremier otrzymała od mieszkańców różę, która „nigdy nie zwiędnie”, ponieważ wykonana jest z metalu – Świątniki Górne słyną z przemysłu metalowego oraz rzemiosła ślusarskiego.

W spotkaniu wicepremier Beaty Szydło z mieszkańcami Świątnik Górnych wzięli też udział m.in. minister infrastruktury Andrzej Adamczyk i wojewoda małopolski Piotr Ćwik.

PAP/RIRM

drukuj