B. Święczkowski: Niezbędne jest wyjaśnienie afery SKOK Wołomin

Afera SKOK Wołomin to jedna z największych afer związanych z polskim systemem bankowym, w tle której pojawiają się osoby związane z byłymi służbami wojskowymi – mówi Prokurator  Krajowy Bogdan Święczkowski. Wyjaśnienie tej sprawy jest niezbędne – podkreśla.

Prokuratura Krajowa powołała dwa zespoły śledczych, które zajmą się aferą SKOK Wołomin. Chodzi o wyłudzenie wielomilionowych kredytów na tzw. „słupy”. W lutym 2015 r. warszawski sąd ogłosił upadłość SKOK Wołomin.

– Nowe kierownictwo prokuratury i Prokurator Generalny zdecydowaliśmy, że należy złożyć dwa zespoły śledcze złożone z doświadczonych prokuratorów, funkcjonariuszy służb specjalnych i skarbowych, żeby bardzo dokładnie zajęły się tym procederem związanym z funkcjonowaniem od początku do końca SKOK-u Wołomin. Ponadto zostało wszczęte śledztwo, które ma zająć się kwestiami związanymi z odpowiednim nadzorem nad działalnością tejże instytucji finansowej, a także kwestiami związanymi z tym, jak możliwe jest to, że przez kilka lat, kiedy była znana sytuacja finansowa tegoż SKOK-u, instytucje nadzorcze i organy ścigania nie reagowały – mówił prokurator Bogdan Święczkowski.

Prokuratorzy z Warszawy będą wyjaśniali m.in. wątki podrobionych dokumentów w celu uzyskania pożyczek na kwotę niemal 800 mln zł.   Prokuratorzy z Gorzowa Wlkp. będą ustalali m.in., czy członkowie zarządu SKOK w Wołominie dopuścili się przestępstw, które skutkowały wyrządzeniem tej instytucji szkody majątkowej w wielkich rozmiarach i czy ktoś im w tym pomagał.

Śledztwa dotyczące wyłudzeń ze SKOK Wołomin prowadzi wiele prokuratur w kraju. Zarzuty w gorzowskim śledztwie usłyszało ponad 80 osób.

RIRM

drukuj