fot. PAP/Marcin Obara

B. Spychalski: Nawołujemy do tego, by sędziowie nie odnosili się do polityki w Polsce

Cieszy nas oświadczenie sędziego TSUE Marka Safjana, w którym podkreśla, że nie prowadzi żadnych działań przeciwko Polsce; nawołujemy do tego, żeby sędziowie nie odnosili się do kwestii politycznych w naszym kraju – powiedział w piątek prezydencki minister Błażej Spychalski.

Służby prasowe Trybunału Sprawiedliwości UE przekazały w czwartek PAP oświadczenie sędziego TSUE Marka Safjana, który zaprzeczył, jakoby wyroki Trybunału były przedmiotem manipulacji z jego strony. Safjan twierdzi, za zarzuca mu to prezydent Andrzej Duda w rozmowie, która ukazała się w zeszły piątek w dzienniku „Super Express”.

„Jak wskazuje okres blisko 70 lat funkcjonowania Trybunału Sprawiedliwości, w którym instytucja ta uzyskała niepodważalny autorytet i pełne zaufanie wszystkich państw członkowskich, postępowania przed Trybunałem toczą się zawsze przy poszanowaniu najwyższych standardów niezależności i bezstronności, a ich wynik zależy wyłącznie od oceny argumentacji prawnej prezentowanej przez strony uczestniczące w postępowaniu. Nie ma żadnej wątpliwości, że tak się będzie działo także w postępowaniach, które dotyczą spraw polskich” – napisał Marek Safjan.

Do tego oświadczenia odniósł się podczas piątkowego briefingu prasowego Błażej Spychalski.

„Nie ukrywam, że bardzo nas cieszy oświadczenie sędziego Safjana, w którym podkreśla, że jest obiektywny, że odnosił się do tego, że nie prowadzi żadnych działań przeciwko Rzeczpospolitej” – powiedział minister.

Przytoczył też wypowiedzi Safjana, który wcześniej był też prezesem Trybunału Konstytucyjnego, na temat obecnej sytuacji w TK. W listopadzie 2015 roku miał on stwierdzić, że „działania podejmowane przez PiS i prezydenta uznaje za osłabiające autorytet” Trybunału. Z kolei w sierpniu 2016 powiedział – według Spychalskiego – że „TK może stać się atrapą sądu konstytucyjnego”.

„Analizując wypowiedzi sędziego Safjana doszedłem do wniosku, że chyba nie do końca zgadza się z tym, co napisał wcześniej (w oświadczeniu)” – oświadczył Spychalski. Według niego, podobne wypowiedzi stoją w sprzeczności z „zasadami etyki Trybunału sprawiedliwości UE”. Dodał, że regulamin TSUE zobowiązuje sędziów do zachowywania się w sposób, który „nie wpływa na negatywne postrzeganie przez opinię publiczną ich niezawisłości i uczciwości”.

„Nawołujemy do tego, żeby sędziowie, zgodnie ze swoimi kompetencjami, wewnętrznymi regulacjami, nie odnosili się do kwestii politycznych w naszym kraju, bo nie o to w gruncie rzeczy chodzi” – oświadczył prezydencki minister.

W rozmowie, która ukazała się w zeszły piątek w dzienniku „Super Express”, prezydent Andrzej Duda został zapytany, czy Polska powinna się podporządkować wyrokowi Trybunału Sprawiedliwości UE w sprawie reformy sądownictwa w Polsce, kiedy takie orzeczenie się pojawi.

„Czekam spokojnie na decyzję Trybunału. Nie ukrywam jednak, że będę bacznie obserwował tę sprawę. Jeżeli będę widział, że Trybunał działa w trybie natychmiastowym, to będzie to dla mnie sygnał, że sprawa ma głęboki podtekst polityczny. Będzie to dla mnie związane także z tym, kto w tym Trybunale zasiada. Zasiada tam choćby prof. Marek Safjan, który nie ukrywał swoich poglądów” – odpowiedział Andrzej Duda.

„Dla wszystkich jest chyba jasne, że opowiada się on po określonej stronie sceny politycznej i takie są fakty” – dodał prezydent.

W środę do Trybunału Sprawiedliwości UE wpłynęła skarga Komisji Europejskiej przeciwko Polsce w związku z ustawą o Sądzie Najwyższym. Wraz ze skargą KE wniosła o zastosowanie środków tymczasowych oraz trybu przyspieszonego.

KE podała, że zdecydowała wnieść o rozpatrzenie sprawy przez sędziów w Luksemburgu w trybie przyspieszonym. Chce również, by TSUE wydał tymczasową decyzję zabezpieczającą (tzw. środki tymczasowe), aby do czasu wydania ostatecznego orzeczenia niektóre przepisy ustawy o SN pozostały zawieszone. Komisja chce, żeby sędziowie, których objęła nowa ustawa o Sądzie Najwyższym, mogli nadal sprawować swoje funkcje sędziowskie, nawet jeśli już przeszli na emeryturę.

TSUE nie ma regulaminowych terminów, w jakich musi podjąć decyzję w sprawie środków tymczasowych i trybu przyspieszonego.

PAP/RIRM

drukuj