fot. PAP/Darek Delmanowicz

B. Kownacki o raporcie sejmowej komisji śledczej ws. Amber Gold: Pokazuje jak państwo przez lata nie gwarantowało ochrony praw obywateli, którzy zostali w tej sprawie oszukani

Ten raport pokazuje jak państwo przez lata nie gwarantowało ochrony praw obywateli, którzy zostali w tej sprawie oszukani – skomentował propozycję projektu końcowego raportu komisji śledczej ds. Amber Gold poseł PiS Bartosz Kownacki. Przewodnicząca sejmowej komisji Małgorzata Wassermann w zaprezentowanym projekcie raportu końcowego wskazała, że większość instytucji państwowych ocenianych przez komisję, w latach 2009-2012 ,,bardzo daleko posunęło się w niedopełnianiu swoich obowiązków”.

Małgorzata Wassermann podkreśliła, że skrajnie źle oceniono przede wszystkim działalność służb specjalnych oraz policji pod przewodnictwem ówczesnego ministra Jacka Cichockiego oraz resortu transportu pod rządami ministra Sławomira Nowaka. Polityk podkreśliła też, że od momentu powstania komisji śledczej, poza Marcinem i Katarzyną P., 15 dodatkowych osób ma postawione zarzuty.

To polityczny akt oskarżenia – tak raport ocenia poseł PiS-u Bartosz Kownacki, członek sejmowej komisji śledczej ds. Amber Gold.

Ten raport pokazuje jak państwo przez lata nie funkcjonowało, nie działało, nie gwarantowało ochrony praw obywateli, którzy zostali w tej sprawie oszukani. Więcej, nie chroniło nawet swoich interesów, bo przecież tam jest też szereg zawiadomień do prokuratury odnośnie urzędników państwowych, którzy de facto działali na szkodę Skarbu Państwa. Na przykład zaległości podatkowe, nie ściąganie rozliczenia podatku, nie wypełnianie pewnych dokumentów, które są obowiązkiem przedsiębiorstw, to są de facto szkody na rzecz państwa. Gdyby każdy przedsiębiorca tak funkcjonował, to państwo by nie funkcjonowało. To jest rzeczywiście poważny polityczny akt oskarżenia, ale przypomnę, że było kilkadziesiąt aktów oskarżenia skierowanych w stosunku do różnych urzędników, różnych osób, które były przesłuchiwane przez komisje i niewykluczone, że w wyniku tego raportu będą kolejne wnioski – mówił Bartosz Kownacki.

Raport krytykowali członkowie komisji z Nowoczesnej i PO. To autorskie dzieło Małgorzaty Wassermann, od którego trudno oczekiwać obiektywizmu – mówił Witold Zembaczyński z N. Posłowie będą mieli teraz dwa tygodnie na zapoznanie się z raportem i kolejne dwa na zgłaszanie ewentualnych uwag.

 

RIRM

drukuj