fot. tvp.info

B. Kempa: Próba rozwiązania problemu uchodźców poprzez relokację jest dyktatem UE

Jest to absolutnym dyktatem Unii Europejskiej w stosunku do kraju członkowskiego, jakim jest Polska. Próba wywierania nacisków w tym zakresie jest absolutnie zaskakująca – powiedziała w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja minister Beata Kempa. Szefowa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów skomentowała decyzję Komisji Europejskiej o wszczęciu wobec Polski procedury w związku z odmową przyjęcia przez nasz kraj uchodźców.   

Decyzja Komisji Europejskiej jest szkodliwa dla Polski, Grupy Wyszehradzkiej, ale w dalszej perspektywie dla całej Unii Europejskiej – oceniła Beata Kempa.

– Jest to rzecz jasna decyzja bardzo szkodliwa. Szkodliwa nie tylko dla Polski, nie tylko dla Grupy Wyszehradzkiej, gdyż trzeba wiedzieć, że ta procedura będzie dotyczyła również innych krajów, ale przede wszystkim myślę też, że w perspektywie szkodliwa dla całej Unii Europejskiej – powiedziała Beata Kempa.

Problem uchodźców powstał na życzenie samej Unii, a zaczął się od apelu Niemiec o przyjmowanie przybyszów z Afryki i Azji – przypomniała szefowa Kancelarii Premiera.

– To jest problem, który narósł tak naprawdę na życzenie samych organów Unii Europejskiej, ale trzeba wiedzieć też, kto zaprosił tych uchodźców do Europy. Zaczęło się tak naprawdę od apelu Niemiec i trzeba zwrócić na to szczególną uwagę. Ten problem jest problemem Unii na własne jej życzenie – wskazywał gość „Aktualności dnia”.

Minister podkreśliła, że zdecydowana większość Polaków sprzeciwia się przyjęciu do naszego kraju uchodźców, zaś rząd premier Beaty Szydło nie będzie postępował wbrew woli społeczeństwa. Polacy chcą pomagać uchodźcom, ale w miejscu ich zamieszkania – dodała.      

– Polska, Czechy i Węgry jasno i wyraźnie mówią, że nie będą postępować wbrew własnym obywatelom, wbrew narodowi. 74 proc. naszej społeczności, 74 proc. Polaków, mówi wyraźne „nie” [przyjmowaniu uchodźców-red.]. To nie jest wyraźne „nie bo nie”, bo przecież trzeba wiedzieć, że przy różnego rodzaju akcjach charytatywnych, szczególnie tych, które są prowadzone przez polski Kościół, przez polskie organizacje pozarządowe, Polscy są hojni i udzielają wszelkiej pomocy, ale proszą: udzielajcie czy organizujcie tę pomoc w tym miejscu, gdzie oni mieszkają, tam, gdzie mają swój ośrodek interesów życiowych – zaznaczyła Beata Kempa.

Polski rząd cały czas pomaga m.in. ofiarom wojny w Syrii poprzez pomoc finansową oraz współpracę z organizacjami kościelnymi – zwróciła uwagę polityk.

Szefowa KPRM poruszyła również problem identyfikacji uchodźców, co jest podstawowym warunkiem zapewnienia bezpieczeństwa np. w Polsce.

– Dzisiaj dostajemy komunikaty, że oto nasze służby nie są w stanie określić ich prawdziwej tożsamości z powodu tego, że ci, którzy są w tych obozach, ci „uchodźcy” (ja mówię o nich w cudzysłowie, bo ja nie sądzę, żeby każdy rzeczywiście był takim uchodźcą z obszarów wojny) nie mają dokumentów, a więc nie możemy sprawdzić, z jakimi intencjami przybyli np. do Grecji czy do Włoch. Są problemy z tym określeniem. W tym momencie przymusowa relokacja odgórna, narzucana przez Komisję Europejską czy organy unijne, może […] działać na obniżenie poziomu bezpieczeństwa w naszym kraju – tłumaczył gość „Aktualności dnia”.

Dużą rolę w pojęciu decyzji o wszczęciu procedury przez Komisję Europejską miała także polska opozycja poprzez swoje działanie na niekorzyść naszego kraju – podkreśliła minister.

– Komisji Europejskiej pomaga również polska opozycja w zakresie linczowania Polski, a w tej chwili również jeśli idzie o naszych sojuszników, czyli o Czechy i o Węgrów. Widzimy, że polska, nieodpowiedzialna w tym zakresie, opozycja próbuje jak gdyby pomagać Komisji Europejskiej podprogowo, psychologicznie, w podejmowaniu czy w ośmielaniu do podejmowania decyzji sprowadzania na Polskę bardzo poważnych konsekwencji – podsumowała Beata Kempa.

Całość rozmowy z minister Beatą Kempą w „Aktualnościach dnia” można odsłuchać [tutaj].

RIRM

   

drukuj