fot. Tomasz Strąg

B. Kempa: Jesteśmy gotowi, aby nieść pomoc humanitarną w Syrii

Jesteśmy gotowi, aby wspólnie z organizacjami pozarządowymi dostarczyć pomoc do Wschodniej Guty ofiarom ostatnich działań wojennych, w tym leki, żywność i odzież – poinformowała minister ds. pomocy humanitarnej Beata Kempa.

Beata Kempa napisała na Twitterze, że odbyła w czwartek konsultacje z polskimi organizacjami pozarządowymi, które działają w Syrii.

„Jesteśmy gotowi, aby wspólnie dostarczyć pomoc do Wschodniej Guty ofiarom ostatnich działań wojennych, w tym leki, żywność i odzież” – podkreśliła.

Co najmniej 13 cywilów zginęło w porannych czwartkowych nalotach sił rządowych na Wschodnią Gutę – poinformowało Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka. Według ONZ od 4 lutego w walkach we Wschodniej Gucie, głównie na skutek nalotów armii rządowej, zginęło co najmniej 346 cywilów, a 878 zostało rannych. Wysoki komisarz NZ ds. praw człowieka (UNHCHR) Zeid Ra’ad Al-Hussein potępił w środowym oświadczeniu „potężną kampanię anihilacji”, wymierzoną w cywilów w tym regionie.

Jak podało Obserwatorium, tylko we wtorek w rebelianckiej enklawie na przedmieściach Damaszku zginęło ponad 100 cywilów. Wśród zabitych są dzieci. Obserwatorium stwierdziło, że część samolotów nad Gutą mogła być rosyjska.

W 2017 roku Wschodnia Guta włączona została do wyznaczonych przez Rosję, Iran i Turcję stref deeskalacji, ale nie zapewniło to bezpieczeństwa cywilom.

W nocy z poniedziałku na wtorek ONZ wezwała syryjską armię do natychmiastowego wstrzymania bombardowań oblężonego regionu, w którym w dramatycznych warunkach przebywa ponad 400 tys. osób.

Mająca strategiczne znaczenie dla rebeliantów Wschodnia Guta jest oblegana przez syryjskie wojska rządowe od 2013 roku. Siły rządowe wraz z sojusznikami odcięły również drogi, którymi przemycano do oblężonego regionu żywność i leki. W ubiegłym tygodniu do enklawy dotarł pierwszy od końca listopada konwój pomocowy. Poprzedziły go prowadzone od miesięcy starania ONZ.

Naloty na Wschodnią Gutę spotykają się z potępieniem światowych przywódców, organizacji międzynarodowych oraz mediów. We wtorek Simon Tisdall w „The Guardian” ocenił, iż przypominają one ludobójstwo w Srebrenicy w 1995 roku. Zaznaczył, że światowe mocarstwa po raz kolejny „odwracają wzrok”. Z kolei w czwartkowym artykule redakcyjnym „New York Times” stwierdzono, że ofensywa rządu w Damaszku na rebeliancką enklawę jest barbarzyńska i stanowi „jeden z najkrwawszych epizodów trwającej od siedmiu lat wojny w Syrii”.

PAP/RIRM

drukuj