fot. flickr.com

Awans Polski w Międzynarodowym Badaniu Postępów Biegłości w Czytaniu

Polska zajęła 6. miejsce w Międzynarodowym Badaniu Postępów Biegłości w Czytaniu „PIRLS 2016”. Pięć lat temu uplasowała się na 28. miejscu.

W badaniu sprawdzających umiejętność rozumienia tekstu udział wzięli uczniowie IV klas. Ich średni wynik wyniósł 565 pkt i jest wyższy od średniej międzynarodowej.

Mniej optymistycznie wygląda jednak poziom czytelnictwa w Polsce. Z badań wynika, że aż 63 proc. dorosłych Polaków nie przeczytało w ciągu roku ani jednej książki. Współczynnik ten nie zmienia się od wielu lat.

Prof. Piotr Jaroszyński, publicysta i nauczyciel akademicki, podkreśla, że nawyk czytania wynosimy z domu. Dziecko w domu musi uczyć się czytać, ale także widzieć rodziców czy dziadków zatopionych w lekturze.

– Jeżeli cały dom ogląda tylko telewizję lub serfuje w internecie, to potem ciężko zachęcać dziecko do czytania, skoro ci, którzy powinni dawać najlepszy przykład, takiego przykładu nie dają. Rodzice, dziadkowie i rodzeństwo muszą wiedzieć, że są dla siebie jakimś przykładem, jakimś wzorem. Potem przychodzi szkoła, gdzie nauczyciele myślą, że dzieci już potrafią czytać. Tymczasem, jeśli dom i szkoła nie uczą czytać, wyrasta tzw. pokolenie wtórnych analfabetów – powiedział prof. Piotr Jaroszyński.

W Polsce w Międzynarodowym Badaniu Postępów Biegłości w Czytaniu uczestniczyło około 5 tys. uczniów klas czwartych ze 150 szkół podstawowych.

Na całym świecie w badaniu wzięło udział 51 krajów. Lepsze wyniki od polskich uczniów uzyskali ich koledzy m.in. z Rosji, Irlandii i Finlandii.

RIRM

drukuj