fot. PAP/EPA

Australia: Pożary nie ustają

Ubiegłej nocy pożar spustoszył ponad 2,5 tys. hektarów australijskiego buszu. Intensywność żywiołu była na tyle silna, że zbliżył się on do podmiejskich osiedli w Sydney. Przyczyna powstania pożaru nie jest znana. Jest podejrzenie, że ogień został specjalnie podłożony.

Dla mieszkańców południowo-zachodnich przedmieść to była ciężka noc. Silne wiatry spowodowały, że pożar lasów przemieszczał się w zawrotnym tempie i niebezpiecznie zbliżył się do terenów podmiejskich. Premier Australii powiedział, że podjęte zostały wszelkie środki, aby zatrzymać pożar. W akcji uczestniczyło 500 strażaków, prawie 100 samochodów pożarniczych i 15 helikopterów, które zrzucały wodę. W tej chwili sytuacja jest opanowana. Alarmowy stopień zagrożenia pożarowego został obniżony. W związku z tym, że przyczyna wybuchu pożaru jest nieznana, miejscowa policja pojęła dochodzenie w tej sprawie.

TV Trwam News/RIRM

drukuj