fot. PAP/EPA

Atak w Tunisie: ranne Polki już w warszawskim szpitalu

Dwie Polki, najciężej ranne podczas ataku w Tunisie, trafiły już do Wojskowego Instytutu Medycznego przy ul. Szaserów w Warszawie, gdzie będą leczone. Samolot, który przetransportował je z Tunezji, wylądował w sobotę po południu w Warszawie – poinformował MSZ.

Transport odbył się samolotem wojskowym z zapewnieniem odpowiedniej opieki medycznej i konsularnej. Ranne przewieziono do Wojskowego Instytutu Medycznego, gdzie będą kontynuowały leczenie – poinformowano w komunikacie, podpisanym przez rzeczników MON płka Jacka Sońtę i MSZ Marcina Wojciechowskiego.

Samolot z rannymi wylądował w Warszawie po godz. 16.

Jak informował wcześniej WIM, od momentu tragicznych zdarzeń do jakich doszło w Tunisie, personel medyczny placówki pozostawał w pełnej gotowości do przyjęcia osób rannych w zamachu.

– Przedstawiciel WIM na miejscu, w tunezyjskich szpitalach zapoznał się ze stanem poszkodowanych Polaków. Po konsultacjach medycznych postanowiono, że osoby najciężej ranne zostaną skierowane do leczenia w wojskowym szpitalu przy ul. Szaserów w Warszawie. Wybór WIM spowodowany jest faktem, iż to właśnie w naszym szpitalu pracuje zespół lekarsko-pielęgniarki, najbardziej doświadczony w leczeniu skomplikowanych ran, zadanych wojskową bronią bojową – podkreślił szpital.

Ranne w zamachu mają zostać objęte całościową opieką specjalistyczną, w tym opieką psychologiczną zespołu z Kliniki Psychiatrii i Stresu Bojowego WIM. Wsparcie psychologiczne może być udzielone także ich bliskim.

Osiem pozostałych poszkodowanych osób, które wróciły do kraju w piątek przed tygodniem, trafiło do Centralnego Szpitala Klinicznego MSW przy ul. Wołoskiej. W środę dwie z nich opuściły szpital.

Do ataku terrorystycznego w Muzeum Narodowym Bardo w Tunisie doszło 18 marca. Terroryści strzelali i do zwiedzających w środku budynku, i do turystów w autobusach zaparkowanych przed placówką. Wśród zwiedzających muzeum w krytycznym momencie była grupa 36 polskich obywateli. Wśród ofiar śmiertelnych było troje Polaków, dziesięcioro zostało rannych. Większość obrażeń, jakie odnieśli polscy turyści, to rany postrzałowe i ortopedyczne.

PAP/RIRM

drukuj