Atak KOD-u na córkę gen. Andersa

Komitet Obrony Demokracji na finiszu kampanii przed wyborami do Senatu na Podlasiu ostro atakuje kandydatkę Prawa i Sprawiedliwości Annę Marię Anders. Córka generała Władysława Andersa otworzyła w Suwałkach wystawę: „Armia Skazańców”, poświęconą żołnierzom armii dowodzonej przez generała. Sympatycy opozycji zakłócili uroczystości historyczne.

To miały być uroczystości historyczno-patriotyczne. Wspomnienia, dokumenty, zdjęcia – wszystko dotyczące Armii Generała Władysław Andersa.

 – Mam ten zaszczyt żeby otworzyć wystawę upamiętniającą niezwykłą armię w dziejach polskich, niezwykłą armię w czasie II wojny światowej, armię złożoną z ludzi, którzy wcześniej zostali zesłani na nieludzką ziemię – powiedział Mariusz Błaszczak, minister spraw wewnętrznych i administracji.

Uroczystości związane z otwarciem wystawy do politycznego ataku wykorzystali przedstawiciele Komitetu obrony Demokracji. Krzyczeli, m.in.: gdzie są nasze pieniądze, kto głosował przeciwko, dzika partia.

Anna Maria Anders wyjaśniła, że na uroczystość nie przybyła jako kandydatka do Senatu.

– Jak was nie interesuje wystawa o moim Ojcu to nie jest to Wasze miejsce. Ja nie jestem tutaj jako kandydat, ja jestem tutaj jako córka mojego Ojca – powiedziała Anna Maria Anders.

Suwalszczyzna i jej okolice w najbardziej brutalny sposób doświadczyły zewnętrznej agresji. Dlatego polityczny atak w trakcie uroczystości nawiązujących do naszej trudnej historii jest trudny do zrozumienia – mówił ks. prałat Stanisław Wysocki, prezes związku pamięci ofiar obławy  Augustowskiej.

– Ta ziemia jest zboczona krwią i na tej ziemi ludzie są szlachetni i za to co się tu stało, za tych ludzi panią minister przeogromnie przepraszam – powiedział ks. prał. Stanisław Wysocki.

 

 

TV Trwam News

 

 

drukuj