fot. twitter.com/EpiskopatNews

Arcybiskup z Pakistanu podziękował za wspieranie prześladowanych chrześcijan

Za wsparcie materialne i modlitewne udzielone prześladowanym chrześcijanom w Pakistanie podziękował Kościołowi w Polsce i polskiemu rządowi ks. arcybiskup Lahore Sebastian Franciszek Shaw, który spotkał się z dziennikarzami w Warszawie.

Konferencja prasowa „Podziękowanie chrześcijan z Pakistanu Polakom” odbyła się dziś w siedzibie Konferencji Episkopatu Polski w Warszawie.

Jak zaznaczył ks. abp Lahore Shaw, w Pakistanie mieszka 200 mln ludzi, z czego tylko 1,3 mln to chrześcijanie. Przypomniał, że chrześcijanie w Pakistanie żyją w wielkim ubóstwie, dlatego bardzo ważna jest pomoc rozwojowa – wsparcie, by budować kościoły i szkoły. Dodał, że tym, czego pakistańscy chrześcijanie najbardziej potrzebują, jest edukacja i kształcenie elit. Wyjaśnił, że ponad połowa Pakistańczyków to analfabeci, co sprawia, że są podatni na manipulacje ze strony ekstremistów. Dlatego – jego zdaniem – ważne, aby budować w Pakistanie szkoły i fundować stypendia dla młodych, żeby mogli się kształcić.

„Kiedy tylko mamy jakiś problem, zawsze możemy na was liczyć” – podkreślił.

Zaznaczył, że Kościół w Pakistanie przez ostatnie lata włożył wiele wysiłku, by budować dialog międzyreligijny. Jego zdaniem ważne jest, by wszyscy zrozumieli, że Pakistan to wspólna ziemia, na której mogą razem żyć w pokoju.

„Pracujemy nad pokojową koegzystencją dla wszystkich” – podkreślił.

Ks. abp Shaw podziękował także wszystkim, którzy mówią o problemach chrześcijan w Pakistanie i informują o nich opinię publiczną.

Jak przypomniał dyrektor polskiej sekcji Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie ks. prof. Waldemar Cisło, 28 października Kościół katolicki obchodził 10. Dzień Solidarności z Kościołem Prześladowanym. W ramach tegorocznych obchodów we wszystkich parafiach w Polsce wierni modlili się za chrześcijan w Pakistanie. Przeprowadzona została również zbiórka pieniędzy, które zostały przeznaczone na projekty edukacyjne, pastoralne, medyczne i socjalne realizowane w Pakistanie.

„Dzięki wsparciu naszych darczyńców, rocznie 10 tys. kleryków kontynuuje swoją naukę. Bez tego w wielu krajach świata seminaria musiałyby zostać zamknięte” – poinformował ks. Waldemar Cisło. Zaznaczył, że we wrześniu i październiku 2018 r. PKWP zrealizowała w Pakistanie projekty na łączną kwotę 105 tys. euro, które zostały przeznaczone m.in. na zakup samochodu dla Narodowego Katolickiego Centrum Komunikacji Społecznej „Rabita Manzil” w Lahore, rozbudowę i wykończenie kościoła Matki Bożej Miłosierdzia w parafii św. Antoniego w Okara, remont dachu dormitoriów dla katechetów w Narodowym Centrum Kształcenia Katechetów w Khspur, formację 42 katechetów z 6 pakistańskich diecezji, rekolekcje i dni skupienia dla seminariów w 33 diecezjach, tłumaczenie Mszału Rzymskiego z łaciny na urdu oraz na prowadzenie pomocy dla Centrum Pielęgniarskiego w Islamabadzie.

„Wielkim problemem jest obowiązujące w Pakistanie tzw. prawo o bluźnierstwie, a tak naprawdę nie samo prawo, ale jego przestrzeganie. Kiedy ktoś zostanie oskarżony, zanim dojdzie do interwencji policji czy wojska, często odbywają się samosądy. Przed tym opinia międzynarodowa powinna bardzo mocno przestrzegać” – ocenił ks. Waldemar Cisło.

Jego zdaniem, Pakistan urósł do rangi symbolu za sprawą historii Asii Bibi, chrześcijanki, która z powodu błahej z pozoru utarczki z muzułmańskimi sąsiadami została oskarżona o bluźnierstwo. Rok później, w 2010 roku, została skazana na śmierć na podstawie ich zeznań przed sądem. Jej przypadek poruszył wspólnotę międzynarodową, zabierali głos w jej obronie papieże Benedykt XVI i Franciszek.

„Mieliśmy odczuwalny znak, jaką siłę ma nasza modlitwa. 28 października modliliśmy się za nią, a 3 dni później Asia została po wielu latach uniewinniona” – podkreślił ks. Waldemar Cisło.

Jednak – jak przypomniał ks. Waldemar Cisło – wiadomość o jej zwolnieniu z więzienia wywołała wściekłość tysięcy islamskich radykałów, dlatego życie Asii wciąż jest zagrożone.

„Wyrok jest wydany, ale nie można go wyegzekwować, Asia Bibi ciągle przebywa pod opieką rządu, bo – o ironio – najbardziej bezpiecznym miejscem dla niej jest więzienie. Radykalni imamowie wydali zalecenie, że ci wszyscy, którzy znajdą się w pobliżu Asii, mają obowiązek, jako dobrzy muzułmanie, ją zabić” – zaznaczył.

Ks. Waldemar Cisło przypomniał, że mąż Asi Bibi zwrócił się o azyl dla swojej rodziny w Stanach Zjednoczonych, W. Brytanii lub Kanadzie ze względu na to, że pozostanie w Pakistanie łączy się dla jego żony ze zbyt wielkim niebezpieczeństwem. Wielka Brytania odmówiła udzielenia schronienia chrześcijance.

Zdaniem ks. Waldemara Cisło powodem odmowy jest fakt, że w krajach takich jak Francja czy Wielka Brytania istnieje liczna społeczność muzułmańska, a wśród nich „głosiciele nienawiści”.

„Jeśli uświadomimy sobie, ile radykalnych muzułmanów mamy w Wielkiej Brytanii, przypomnimy sobie film o proroku (Mahomecie – PAP), który został nakręcony w USA, po którym zostało wysadzone kilka ambasad i zginął jeden ambasador. Gdyby Wielka Brytania przyjęła Asię Bibi, prawdopodobnie radykalni imamowie wezwaliby do wymierzenia sprawiedliwości niewiernym i sprawa zakończyłaby się jakimś wybuchem w metrze czy czymś takim” – podkreślił.

Dodał, że dla ich własnego bezpieczeństwa nie jest sensowne sprowadzanie Asii i jej rodziny do kraju, gdzie żyją radykalni islamiści.

Poinformował, że Polska jest gotowa, by przyjąć Asię Bibi, „jeśli będzie taka konieczność i zwrócą się o to organizacje międzynarodowe”.

„Rząd polski przedstawia bardzo racjonalną politykę. To musi na razie pozostać w tajemnicy, bo im mniej się o tym mówi, tym lepiej dla sprawy, natomiast myślę, że idzie to w dobrym kierunku znalezienia rozwiązania, żeby dać schronienie Asii Bibi i jej rodzinie” – podkreślił ks. Waldemar Cisło.

PAP/RIRM

drukuj