fot. PAP/Tomasz Gzell

Apelacja od wyroku skazującego ws. Witolda Tomczaka

Prokuratura Okręgowa w Warszawie wniosła apelację od wyroku skazującego w sprawie Witolda Tomczaka. Poinformował o tym „Nasz Dziennik”.

Sąd w lipcu bieżącego roku po kilkunastu latach od rozpoczęcia procesu uznał, że były poseł ponosi winę za zniszczenie pseudoartystycznej instalacji w Warszawskiej Zachęcie w 2000r.

We wrześniu bieżącego roku Witold Tomczak wniósł apelację od wyroku, a teraz do wniosku dołączyła się prokuratura.

Śledczy wskazali na szereg nieprawidłowości m.in. niewłaściwą ocenę dowodów, błędy w ustaleniach faktycznych oraz pominięcie okoliczności łagodzących.

Witold Tomczak podkreśla, że choć prokuratura zmieniła nastawienie, to nie zdecydowała się na wycofanie aktu oskarżenia.

– Wyrok pierwszej instancji sądu rejonowego jest następujący – sprawa została umorzona warunkowo na rok oraz obciążono mnie kosztami wysokości 7 tysięcy złotych. Sąd wskazał moją winę. Zarówno sąd w imieniu Rzeczpospolitej Polskiej, jak i prokuratura mój czyn w Zachęcie w 2000 roku oceniły jako naganny. Prokuratura po zmianie władzy zmieniła swój kierunek i złagodziła swoją decyzję. Niestety, nie posunęła się do tego, aby wycofać akt oskarżenia. Oczekiwałem, że akt oskarżenia zostanie wycofany, ale prokuratura na to się nie zdecydowała, chociaż uzasadnienie kolejnych wniosków prokuratury na to by wskazywało. Nie mnie jednak jest to krok w dobrym kierunku – komentuje Witold Tomczak.

Sprawa  Witolda Tomczaka toczy się od 16 lat.

W 2000r. w Galerii Narodowej Zachęta została wystawiona instalacja przedstawiająca Ojca Świętego Jana Pawła II przygniecionego meteorytem.

Ówczesny poseł, chcąc sprzeciwić się aktowi znieważenia usunął z rzeźby kamień.

RIRM

drukuj