Antykatolicki Związek Nauczycielstwa Polskiego

Zamiast obchodzenia świąt religijnych – zorganizować zajęcia dotyczące zimy, Nowego Roku lub afrykańskiego dziedzictwa w kulturze amerykańskiej. Zamiast dzielenia się opłatkiem – poczęstunek i składanie życzeń. To tylko niektóre z propozycji obchodzenia czy raczej ominięcia zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia w polskich szkołach. Kontrowersyjny artykuł dot. ograniczenia religijnej oprawy świąt znalazł się na łamach tygodnika Związku Nauczycielstwa Polskiego.

Wszystko byle nie opłatek i Wigilia, byle nie jasełka i szopka, byle nie katolicyzm – tak można określić główny cel artykułu opublikowanego w „Głosie Nauczycielskim” – tygodniku wydawanym przez Związek Nauczycielstwa Polskiego. „To bardzo niebezpieczna sytuacja” – akcentuje Barbara Nowak, małopolski kurator oświaty.

– Bo to mówi nam, że jest wyraźne wskazanie odpowiednich ugrupowań. W tej chwili okazuje się również, że ZNP stoi po tej stronie, aby dyskryminować większość – i to olbrzymią większość; żeby dyskryminować katolików. W zamian za to promuje się różnego rodzaju religie i obyczaje niewywodzące się z naszej tradycji chrześcijańskiej. I to można, jest to nawet wskazane, że będziemy się zajmować świętami muzułmańskimi, żydowskimi – mówi Barbara Nowak.

„Głos Nauczycielski” przekonuje, że „niereligijną alternatywę” należy dać dzieciom i młodzieży nawet w sytuacji, gdy 100 proc. z nich to katolicy. Wszak – jak odnotowuje czasopismo – „szkoły publiczne to instytucje świeckie, a dzieci i młodzież mają prawo do wolności sumienia”. Czasopismo tłumaczy, że to wszystko w obronie uczniów, którzy poprzez religijne zwyczaje świąteczne w szkołach mogą się czuć niekomfortowo. Małopolski kurator oświaty jest innego zdania.

– Wszyscy są szczęśliwi, że mogą razem kolędować, że mogą oglądać jasełka. Jest zwyczajem, że w szkołach w ostatnim dniu przed świętami dzieci mają Wigilię, dzielą się opłatkiem. Jest to absolutnie normalna sprawa, oczywista w naszych polskich szkołach i nigdy nie słyszałam, że ktoś z powodu takiego świętowania czuł się źle – dodaje małopolski kurator oświaty.

Uczniowie, którzy w takich spotkaniach religijnych nie chcą uczestniczyć, mają zaplanowane inne zajęcia, adekwatne do ich zainteresowań – dodaje Barbara Nowak.

TV Trwam News/RIRM

drukuj