fot. PAP/Jacek Turczyk

Andrzej Duda spotkał się z rolnikami w „zielonym miasteczku”

109 dni protestują rolnicy w tzw. zielonym miasteczku przed kancelarią premier Ewy Kopacz. Rząd cały czas pozostaje głuchy na ich postulaty. Dziś gospodarzy odwiedził Andrzej Duda.

Prezydent elekt dziękował rolnikom za udzielone wsparcie i deklarował, że będzie walczył o interesy polskiej wsi.

– Pan Andrzej Duda jako kandydat na prezydenta przyszedł i przywitał się tu z rolnikami wtedy, kiedy notowania były jeszcze takie, że nie było szans na wygranie wyborów – tak przynajmniej mówiono. I przyszedł w tej chwili im podziękować za wsparcie i równocześnie za to, że tu stoją – że bronią polskich lasów, polskiej ziemi, naszej ojczyzny – powiedział prof. Jan Szyszko, poseł PiS, były minister środowiska.

Andrzej Duda został powitany starą polską tradycją chlebem i solą. To m.in. wśród rolników kandydat Prawa i Sprawiedliwości na prezydenta zdobyła najwięcej głosów. Gospodarze liczą, że w końcu nastąpią zmiany.

– Dosyć obłudy, kłamstwa i złodziejstwa. Tyle afer (…) – wszystko przeszło bokiem – zwrócił uwagę Ryszard Dominiak, rolnik z woj. Kujawsko-Pomorskiego.

Prezydent elekt zapewniał dziś rolników, że dotrzyma złożonych w czasie kampanii obietnic i w pełni popiera wszystkie rolnicze postulaty.

– Wierzę w to, że wszystkie te moje zamierzenia, które sprowadzają się do tego, żeby w Polsce wreszcie można było żyć łatwo, normalnie, żeby młodzi ludzie – ci, którzy dzisiaj z Polski wyjeżdżają, bo takie właśnie normalne życie znajdują gdzieś na zachodzie Europy – żeby takie życie możliwe było w Polsce. Żeby po prostu nie było u nas głodnych dzieci. A dziś jest ich najwięcej właśnie na polskiej wsi – mówił Andrzej Duda.

Rolnicze postulaty – jak podkreślają gospodarze – są ciągle ignorowane przez rząd PO-PSL.

– Przede wszystkim obrona polskiej ziemi, ale również oczywiście poprawa warunków opłacalności produkcji, czyli mleka, wieprzowiny i wielu innych branż, które są żywotnym interesem rolników pracujących, żyjących na wsi. Jeżeli nie nastąpi poprawa tych warunków, to wkrótce rolnicy będą, niestety, protestować – zapowiedział Sławomir Dąbrowski, wiceprzewodniczący NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność” w Wielkopolsce.

Gospodarze podnosili wiele problemów – w trym m.in. to, że są karani za protestowanie, walcząc o należne im prawa. Wielu z nich otrzymało mandaty i straciło prawo jazdy.

Czy rząd PO-PSL w końcu zajmie się sprawami rolników? Po 100 dniach protestu z gospodarzami 28 maja spotkała się premier Ewa Kopacz. Spotkanie to pokazało jednak, że szefowa rządu przed wyborami parlamentarnymi chce uniknąć dalszych oskarżeń o brak dialogu i arogancję. Tym bardziej, że Bronisław Komorowski w wyborach prezydenckich dostał od wyborców czerwoną kartkę.

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj