fot. flickr.com

Amnesty International: obie strony konfliktu na Ukrainie torturują więźniów

Organizacja praw człowieka Amnesty International w najnowszym raporcie poinformowała, że obie strony konfliktu na Ukrainie niemal codziennie dopuszczają się zbrodni wojennych, w tym torturowania i zabijania więźniów, również cywilów. 

Organizacja powołuje się na zeznania dawnych więźniów, którzy mówią m.in. o torturach z użyciem elektrowstrząsów, kopaniu i dźganiu nożem. Działacze AI rozmawiali z 17 więźniami separatystów i 16 osobami, które były przetrzymywane przez ukraińskie siły rządowe, w tym Służbę Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU). Wszyscy oni przebywali w niewoli pomiędzy lipcem 2014 roku a kwietniem tego roku.

Autorzy przywołują relacje więźniów, którzy opowiadali także, że „byli bici aż łamały im się kości”, a także „podwieszani pod sufitem lub pozbawiali snu przez kilka dni”; mowa jest także o „pozorowaniu egzekucji”.

Amnesty International oświadczyła, że skonfrontowała zeznania świadków z dodatkowymi dowodami jak „zdjęcia rentgenowskie złamanych kości, dokumentacja szpitalna, zdjęcia sińców i innych obrażeń, blizn i uszkodzonych zębów”. Według autorów opracowania ofiarą tych „szokujących” praktyk padali także cywile.

Organizacja odnotowała także co najmniej osiem przypadków „zbiorowych egzekucji” ukraińskich więźniów schwytanych przez prorosyjskich separatystów.

Niektórzy cywile twierdzili, że zostali zatrzymani i pobici tylko dlatego, że mieli w telefonach komórkowych zdjęcia z demonstracji na Majdanie w Kijowie, albo – przeciwnie – numery separatystów.

SBU zapewniła w piątek, że jest otwarta na dialog z międzynarodowymi organizacjami w sprawie warunków, w jakich przetrzymywani są jeńcy na terenie Ukrainy. Zapowiedziano, że wobec raportu Amnesty SBU zaproponowała spotkanie z przedstawicielami organizacji.

W konflikcie na Ukrainie od kwietnia 2014 roku zginęło ponad 6,2 tys. ludzi. Rosja zdecydowania zaprzecza zarzutom Kijowa i Zachodu, by była zaangażowana militarnie w kryzys.

PAP/RIRM

drukuj