Alleluja i pod prąd!

Wszystkie maszyny są przygotowane i już 1 września rozpoczynamy odwierty

Z ojcem Tadeuszem Rydzykiem CSsR, dyrektorem Radia Maryja i założycielem Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu, rozmawia Jacek Dytkowski

To będzie dla wielu Polaków ogromna satysfakcja, a dla innych szok i ciężki zawód, że Narodowemu Funduszowi Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, który zerwał umowę z Fundacją „Lux Veritatis” na dotację do prowadzenia badań geotermalnych w Toruniu, nie udało się doprowadzić do przerwania prac.

– Po prostu zaczynamy inwestycję. Rozpoczynamy ją, mimo że zarząd Funduszu złamał umowę z Fundacją „Lux Veritatis” i odebrał fundusze, które są na te cele przeznaczone dla wszystkich Polaków. Ponad 10 miliardów złotych – jak się dowiaduję – jest w posiadaniu Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Ich przeznaczeniem mają być cele naukowo-badawcze. Więc budujemy – wszystkie maszyny są przygotowane i rozpoczynamy odwierty.


Na czyje wsparcie może liczyć Fundacja „Lux Veritatis”?


– Mam nadzieję i chciałbym, żeby to było dzieło – taki pomnik solidarności słuchaczy Radia Maryja. Oczywiście są to ogromne koszty, a nie wolno nam ogłaszać zbiórki publicznej. Na to musimy mieć pozwolenie ministra spraw wewnętrznych i administracji. W tej sprawie powstał więc komitet ludzi, który o to wystąpi, ale Fundacji zawsze można pomagać. Wiadomo, że każdy może wesprzeć to dzieło. Niech to będzie pomnik Narodu Polskiego po to, żeby przede wszystkim nie powielać tego i nie zgodzić się na to, co robili komuniści. W czasach komunizmu, gdy Polacy odkryli jakieś złoża bogactw naturalnych, takie miejsce zabetonowywano, a badaczom zabraniano o tym mówić. Pisał o tym ostatnio prof. Jacek Zimny, że gdy prof. Julian Sokołowski coś takiego odkrył, to nie mógł o tym wspominać. Teraz natomiast jesteśmy w posiadaniu złóż geotermalnych i chcemy je zbadać. Oczywiście nie wiemy, jakie będą ostateczne rezultaty naszych badań, ponieważ nabierzemy pewności, gdy będziemy wiedzieć, co tu jest, ale jesteśmy pewni ufności, gdyż badania przeprowadzone przez ludzi nauki, zwłaszcza przez śp. profesora Juliana Sokołowskiego, dają nam tę nadzieję, że nasze dzieło zakończy się sukcesem. W każdym razie nie zgadzamy się na to, żeby milczeć o tych złożach.


Jakie znaczenie dla Polski ma geotermalny odwiert badawczy w Toruniu?


– Chcemy pokazać Polsce, jakie ma możliwości. Następnie mamy nadzieję, że nasz przykład zachęci innych do robienia odwiertów, poszukiwań i eksploatacji tych złóż, tym bardziej że energia jest coraz droższa. Złoża geotermalne są natomiast tanią energią, zatem mamy nadzieję, że Polacy się zmobilizują w tej dziedzinie. Według profesorów, którzy nam to przedstawiali, złoża te występują bowiem na osiemdziesięciu procentach obszaru Polski. To pomoże w rozwiązaniu problemów energetycznych, poza tym powstrzyma ewentualne kary za to, że nie mamy energii odnawialnej, które w niedalekiej przyszłości będziemy płacić. A będą to ogromne sumy, liczone w miliardach złotych rocznie. Jeżeli nasza inwestycja by się powiodła, to ewentualny dochód z niej – jeśli byśmy już wyszli na prostą – mógłby pokryć wiele potrzeb. Można by chociażby wesprzeć uczelnię, aby była ona bezpłatna bądź jak najtańsza dla studentów.


Złoża geotermalne można wykorzystać z pożytkiem dla Narodu i państwa, tylko że państwo bynajmniej nie pomogło geotermii toruńskiej.


– To właśnie jest dramatyczne. Mamy przecież wykorzystać fundusze europejskie. Przy takiej polityce nie wykorzystamy nawet w trzydziestu procentach tego, co nam przysługuje w Unii Europejskiej. Więc oni sami wstrzymują, tak jak wstrzymali nam fundusze na rozbudowę uczelni, skreślając Wyższą Szkołę Kultury Społecznej i Medialnej z listy projektów kluczowych. To jest działanie na szkodę Polski, a więc na czyj pożytek? Pytam się: komu oni służą?


Jak wyjaśnić takie działania obecnego rządu w Polsce?


– Może celem jest, żeby ktoś inny wziął te pieniądze – a Polska ma tylko płacić? To jest bardzo poważny problem. Kiedyś najwięcej pieniędzy z Unii Europejskiej wzięła Hiszpania, Grecja ponad czterdzieści procent, natomiast Polska prawdopodobnie nie wykorzysta nawet trzydziestu procent. Może się więc zdarzyć, że Polska znajdzie się w najtragiczniejszej sytuacji. Powinno to zmobilizować wszystkich Polaków. Powiedziałbym: idźcie do Platformy Obywatelskiej, idźcie do Polskiego Stronnictwa Ludowego oraz innych posłów, i rozmawiajcie z nimi. Niech oni czują i widzą, że patrzycie im na ręce. Muszą to widzieć, bo nasz kraj nie jest czyimś prywatnym ranczem. Polska jest Ojczyzną daną wszystkim Polakom. To dar i zadanie, a nie ranczo, z którego można robić, co się komu podoba. Więc dzielę się tym – mimo trudności – że jednak pracujemy i zaczynamy wiercić. Już wszystkie maszyny stoją gotowe. Dzielę się tą radością ze wszystkimi ludźmi, wszystkimi słuchaczami Radia Maryja. Mamy świadomość, że stoją przed nami potężne problemy, bo to są ogromne koszty. Oczywiście o etapach prac, wynikach będziemy na bieżąco informować opinię publiczną. Dziękujemy wszystkim za wspieranie Radia Maryja, Telewizji Trwam, Fundacji „Lux Veritatis” i uczelni. Prosimy o modlitwę i współpracę z nami.


Dziękuję za rozmowę.

drukuj