fot. PAP/EPA

Alexander Van der Bellen wygrał wybory prezydenckie w Austrii

Kandydat popierany przez lewicę – Alexander Van der Bellen zwyciężył w wyborach prezydenckich w Austrii. Uzyskał 51,68 proc. głosów. Jego rywal Norbert Hofer z prawicowej Austriackiej Partii Wolności uzyskał 48,32 proc. głosów. 

Pierwsza tura wyborów prezydenckich w Austrii odbyła się 24 kwietnia. Nieco ponad 35 proc. zdobył w niej Norbert Hofer. Alexander Van der Bellen uzyskał natomiast 21,34 proc. głosów. 22 maja Austriacy zagłosowali w drugiej turze wyborów. Zwyciężył ją Van der Bellen różnicą zaledwie niecałych 31 tys. głosów. Głosowanie wzbudziło jednak wiele kontrowersji.

Do nieprawidłowości doszło w 97 spośród 117 wszystkich okręgów. Chodziło m.in. o sortowanie kart do głosowania przed przybyciem komisji. Wyborcom głosującym korespondencyjnie rozesłano też koperty na głosy w nieprawidłowych kolorach.

Ostatecznie austriacki Trybunał Konstytucyjny nakazał powtórzenie głosowania. Zaplanowano je na 2 października. Na początku września okazało się jednak, że koperty na karty do głosowania korespondencyjnego po wypełnieniu i sklejeniu rozpadają się. W związku z tym głosownie przesunięto i odbyło się dopiero wczoraj.

Wyborami w Austrii żywo była zainteresowana cała Unia Europejska. Część polityków obawiała się zwycięstwa Norberta Hofera reprezentującego prawicową, Austriacką Partię Wolności. Wyraża ona bardzo krytyczne stanowisko wobec Unii Europejskiej i domaga się zaostrzenia austriackiej polityki migracyjnej. Austriacy zdecydowali ostatecznie, że ich nowym prezydentem zostanie lewicowy kandydat Alexander Van der Bellenen.

Tuż po ogłoszeniu wyników austriacki prezydent-elekt powiedział, że jest to proeuropejska wiadomość.

Austriacka Partia Wolności, którą najprawdopodobniej będzie teraz kierował Norbert Hofer, nie składa broni. Jest najsilniejszą siłą na austriackiej scenie politycznej i chce walczyć o zwycięstwo w wyborach parlamentarnych za dwa lata. Sam Hofer nie przewiduje wycofania się z polityki po przegranej.

– Mam 45 lat i nadal mam szansę, aby ponownie kandydować za sześć lat. Teraz mogę pomóc w wyborach do Rady Narodowej, ale w najbliższych dniach będę spędzać czas z moją rodziną, czytając dobrą książkę i jeżdżąc  na rowerze górskim – powiedział Norbert Hofer.


TV Trwam News/RIRM

drukuj