fot. flickr.com

Agencja ratingowa Fitch oceniła wpływ napięcia na linii Polska-UE na gospodarkę

W raporcie wskazano, że pogorszenie relacji w średnim terminie może nieść negatywne skutki dla polskiej gospodarki. Jednak w krótkim terminie prawdopodobnie pozostanie bez wpływu na wzrost gospodarczy i finanse rządu.

Nawet jeżeli Polska nie będzie się stosować do zaleceń, a Komisja Europejska uruchomi procedurę art. 7 Traktatu UE, to nie będzie miała możliwości nałożenia sankcji. Agencja zauważyła, że wymaga to jednomyślności w trakcie głosowania, a Węgry już ogłosiły, że poprą Polskę.

KE swoimi działaniami próbuje pokazać siłę w obszarach, w których nie ma kompetencji, a agencje to interpretują – ocenił europoseł PiS-u Zbigniew Kuźmiuk, ekonomista.

– To są kolejne instytucje, które mają stworzyć nacisk na polski rząd żeby się poddał, złamał, ale moim zdaniem to jest absolutnie niemożliwe. Jesteśmy w tych sprawach stanowczy. Nie robimy nic, co by było niezgodne z prawem europejskim. Myślę, że powoli także i te instytucje się do tego przekonają. Inwestorzy ryzykują własnymi pieniędzmi, a ponieważ napływ inwestycji zagranicznych jest najwyższy od lat, moim zdaniem inwestorzy także z dosyć dużym dystansem podchodzą do tego, co piszą agencje – powiedział europoseł PiS-u.

W ubiegłym tygodniu zagraniczna agencja ratingowa Moody’s zabrała głos w sprawie reformy sądownictwa w Polsce. W raporcie twierdziła, że przeprowadzane przez rządzących zmiany w sądownictwie mogą negatywnie wpłynąć na poziom inwestycji w Polsce.

Zdaniem agencji reforma wymiaru sprawiedliwości zagraża także niezależności sądownictwa i może mieć wpływ na wzrost ryzyka korupcji. Według Moody’s inwestycje w Polsce mogą także ucierpieć przez dalszą eskalację sporów z KE.

RIRM

drukuj