fot. PAP/EPA

Afera korupcyjna w Izraelu

Premier Izraela ma poważne kłopoty w związku z aferą korupcyjną. Jego były współpracownik poszedł na układ z policją. Zeznania mogą pogrążyć Benjamina Netanjahu oraz jego politycznych i biznesowych przyjaciół.

Policja w Izraelu zatrzymała siedem osób powiązanych w różny sposób z Benjaminem Netanjahu. Wśród nich jest Szlomo Fiber, były dyrektor generalny ministerstwa telekomunikacji. To on zgodził się złożyć zeznania. Zanim został urzędnikiem pracował w największym koncernie telekomunikacyjnym w Izrealu – Bezeq. Pełniąc funkcję publiczną nadal wspierał koncern, przekazując tajne informacje. Jego zeznania mają pogrążyć właściciela firmy Shaula Elovitcha, który też został zatrzymany. Miał on oferować i wręczać łapówki przedstawicielom rządu. Multimilioner Elovitch miał mieć też układ z Netanjahu, który jest jego przyjacielem. W zamian za wsparcie rządu, najpopularniejszy w Izraelu portal internetowy – należący do koncernu Bezeq – miał kreować pozytywny wizerunek Benjamina Netanjahu. Wśród zatrzymanych przez policję jest też rzecznik rodziny premiera i jego najbliższy współpracownik. Według medialnych doniesień miał on próbować przekupić sędziego w zamian za zamknięcie dochodzenia w sprawie żony Netanjahu. Premier przekonuje, że akcja policji to polowanie na czarownice.

– Obywatele Izraela, ważne jest dla mnie, abyście znali prawdę. Chcę, żebyście ufali mi i systemowi sądowniczemu. Możecie na nas liczyć. Kontynuuję swoją pracę i nadal prowadzę państwo Izrael – odpowiedzialnie, z wielką rozwagą i poświęceniem – powiedział premier Izraela.

W ubiegłym tygodniu policja zarekomendowała prokuratorowi generalnemu postawienie zarzutów korupcyjnych premierowi. Mają one bardzo poważne podstawy. Benjamin Netanjahu jest też podejrzany o fałszerstwa i złamanie zasad zaufania społecznego.

TV Trwam News/RIRM

drukuj