fot. Marek Borawski/Nasz Dziennik

ABW zatrzymała kolejne 7 osób ws. korupcji w szczecińskim zarządzie melioracji

Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego zatrzymała we wtorek siedem osób w śledztwie dotyczącym korupcji w szczecińskim zarządzie melioracji – dowiedziała się PAP w źródłach zbliżonych do sprawy. To kolejne zatrzymania w tej sprawie; w sumie zarzuty usłyszało 25 osób.

Śledztwo prowadzone przez ABW dotyczy zorganizowanej grupy przestępczej, która miała zakłócać przebieg szeregu przetargów prowadzonych przez szczeciński urząd. Według śledczych chodzi o 105 przetargów, które łącznie opiewały na ok. 600 mln zł.

Rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn potwierdził PAP, że zatrzymano nowe osoby w tej sprawie. Przypomniał, że sprawa dotyczy inwestycji prowadzonych przez Zachodniopomorski Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych w Szczecinie, a śledztwo nadzoruje szczeciński wydział Prokuratury Krajowej.

Pięć zatrzymanych we wtorek osób, to pracownicy oddziałów terenowych zarządu melioracji, a dwie to przedsiębiorcy wykonujący usługi na jego rzecz – powiedział PAP Stanisław Żaryn.

„Zatrzymani usłyszeli zarzuty m.in. związane z poświadczaniem nieprawdy w dokumentach, wyłudzaniem dotacji i subwencji oraz przekroczeniem uprawnień w celu osiągnięcia korzyści majątkowych, a także oszustw” – poinformował.

Zaznaczył, że prokuratura nie skierowała wobec nich wniosków o areszt, a jedynie wolnościowe środki zapobiegawcze. Za zarzucane czyny grozi im kara od jednego miesiąca do dziesięciu lat pozbawienia wolności – dodał.

„W śledztwie postawiono do tej pory zarzuty 25 osobom” – podał rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych.

Przypomniał, że w tej sprawie ABW pod koniec sierpnia zatrzymała sześć innych osób, którym prokuratura przedstawiła zarzuty poświadczenia nieprawdy w dokumentach, wyłudzania dotacji i subwencji oraz przekroczenia uprawnień dla osiągnięcia korzyści majątkowych. Zarzucono im też oszustwa w związku z prowadzeniem inwestycji przez szczeciński zarząd melioracji. Grozi za to do dziesięciu lat więzienia.

PAP/RIRM

drukuj