ABW przeszukuje spółki związane z Amber Gold

Funkcjonariusze ABW  na zlecenie Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, od rana przeszukują pomieszczenia spółek oraz innych obiektów mających związek z Amber Gold.

Jak mówi rzecznik ABW Maciej Karczyński  – śledczy szukają dokumentacji finansowej związanej m.in. z zakupem i sprzedażą złota.

„Mówimy tutaj o fakturach, rachunkach, certyfikatach i innych dokumentach dotyczących płatności. W tej chwili najważniejszą informacją jest to, że jeszcze w maju bieżącego roku otrzymaliśmy pierwszą informację dotyczącą o nieprawidłowościach związanych z prowadzeniem spółki. Natychmiast złożyliśmy zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa i od tego momentu wykonywane są intensywne prace. Uzyskiwane są nowe fakty, informacje, które są przekazywane do prokuratury celem oceny i podjęcia działań na podstawie naszych materiałów. Prokuratura zdecydowała się zlecić nam przeszukania w tych 10 spółkach jak i również w czterech obiektach mające związek z działalnością tej firmy” – powiedział Maciej Karczyński.

Te działania są jednak spóźnione – podkreśla poseł Przemysław Wipler z sejmowej Komisji Finansów Publicznych

„To wygląda tak, jakby ABW czekało aż się upewni, że na pewno nic nie znajdzie w mieszkaniu i lokalach będących do dyspozycji państwa Plichtów. Jak w innych przypadkach są prewencyjne zatrzymania i aresztowania. Te działania są po to, by przeciwdziałać matactwu w sprawie takiej, w której matactwo i ryzyko wystąpienia matactwa jest oczywistą oczywistością. Pozwala się chodzić na wolności ludziom i pozwala się przez kilka tygodni niszczyć dokumenty, które mogą być kluczowe dla możliwości odzyskania pieniędzy przez tysiące Polaków. To jest olbrzymie zaniedbanie” – powiedział poseł Przemysław Wipler.

Ponadto ta sytuacja może stawiać premiera Donalda Tuska w złym świetle.

„Niektórzy w dniu dzisiejszym żartują, że ABW weszła do mieszkania Plichtów wiedząc, że nie będzie tam na pewno żadnych dokumentów, które pozwolą odzyskać pieniądze przez osoby poszkodowane przez małżeństwo Plichtów i przez spółkę Amber Gold. Że ABW weszło żeby szukać, czy państwo Plichtowie nie mają jeszcze jakichś dodatkowych kwitów na premiera bądź jego syna i że to jest podstawowy cel” – dodaje poseł Przemysław Wipler.

Tymczasem do prokuratury wpłynęło ponad 150 zawiadomień domniemanych klientów. Dzisiaj dotarły „kolejne dziesiątki zawiadomień”. Dokładna ich liczba ma być znana po południu.

 

Wypowiedź Macieja Karczyńskiego:

 

Audio MP3
Pobierz

 

Wypowiedź posła Przemysława Wiplera:

 

Audio MP3
Pobierz

RIRM

drukuj